Okładka - Moscoviada. Powieść grozy
Kup Teraz

Moscoviada. Powieść grozy

Jurij Andruchowycz

Ocena ( 6 osób )
4.8
Wydawnictwo:
Data wydania: 2004
Kategoria: Literatura piękna
ISBN: 8387391204
Ilość stron: 194
Cena : 24 zł
Dodał/a książkę: Sławomir Krempa
Dodał/a recenzję: Sławomir Krempa
wrzuć na facebook
Recenzja redakcji granice.pl„Moscoviada” Jurija Andruchowycza to wszystko, co najlepsze w postmodernizmie – erudycyjne nawiązania do wielu konwencji i dzieł literackich, których nakładające się sensy i znaczenia tworzą zupełnie nową jakość. To powieść – metafora. To pogrążona w chaosie Moskwa – w tym mieście jak w miniaturze uwidacznia się upadek imperium radzieckiego.

A więc – Moskwa, przełom lat 80 i 90 XX wieku. Główny bohater – ukraiński poeta o dziwnie brzmiących personaliach, Otto von F. przemierza ulice, podziemia, mieszkania, sklepy i akademiki stolicy. Wlecze się bez celu, nieustannie popadając w tarapaty. Równocześnie snuje refleksje o alkoholu, Związku Radzieckim, Ukrainie, Europie, społeczeństwie, literaturze i historii – miejscami przypominające pijacki bełkot, miejscami zaś zaskakująco trafnie opisujące choroby i patologie, które niszczą dawne imperium. Jego wędrówka miejscami przypomina drogę bohatera „Procesu” Kafki, nie tylko ze względu na labirynt uliczek, ciemnych podwórek i piwnic, którymi się porusza, ale przede wszystkim ze względu na to, że jego los wydaje się z góry przesądzony. Nie ze względu na jakieś przekleństwo, ciążące na nim lub na jego rodzinie, ale ze względu na to, że Otto jest „homo sovieticus”, przedstawicielem gatunku dotkniętego klątwą takiego a nie innego systemu politycznego oraz należy do narodu, wchodzącego w skład Związku Radzieckiego, a więc - narodu przegranego. Narodu, którego uosobieniem staje się król Olelk Drugi, spotykany w snach przez naszego bohatera.

Miejscami podróż poety przypomina Bułhakowską diaboliadę, zwieńczoną – a jakże – wielkim balem. Tyle, że jego gospodarzem nie jest sam diabeł, lecz grupa szaleńców, marzących o wskrzeszeniu idei Wielkiej Rosji. Ich przedsięwzięcie wydaje się szalone, bo w kraju zaczyna brakować już nawet wódki, która z jednej strony pozwalała władzy opanować naród, a z drugiej – doprowadziła do całkowitej społecznej degrengolady.

Degrengolady widocznej zresztą na każdym kroku. Gdziekolwiek bowiem udaje się bohater, rzeczywistość zdaje się wybuchać (czasem – dosłownie) mu prosto w twarz. A to ktoś przeprowadza zamach bombowy na podrzędną jadłodajnię, w której Otto się stołuje, a to kto inny kradnie naszemu bohaterowi portfel, po czym zaczynać tonąć w ekskrementach.

Wszystko zdaje się obserwować wszechwiedzące KGB. Wszechwiedzące, ale nie wszechmocne, bowiem mimo naprawdę paskudnych (ale jakże skutecznych!) sposobów „łamania” ludzi (szczególnie polecam fragmenty opowiadające o tym procesie tym osobom, które potępiają wszystkich, którzy podpisali zobowiązanie do współpracy z UB), nie jest w stanie objąć kontroli nad podupadłym społeczeństwem.

Marazm, destrukcja, degrengolada, wszechobecna szpetota i rozkład – to wszystko napawać może Czytelnika przerażeniem (zapewne dlatego Andruchowycz nadał „Moscoviadzie” podtytuł „powieść grozy”). Ale strach miesza się tu ze śmiechem, przerysowana szpetota jest groteskowa, a absurd sytuacji rosyjskiej stolicy przerasta humor rodem z kabaretu Monty Pytona. Szczególnie zabawne wydają się autoironiczne fragmenty, w których Otto von F. cytuje swojego ulubionego ukraińskiego poetę, Andruchowycza.

Cytatów i parafraz jest tu zresztą wiele – jak na prawdziwy postmodernistyczny wytwór przystało. Pisarz miesza konwencje powieści grozy, love story, thrillera, autobiografii, antyutopii, traktatu politycznego, pamfletu, często je parodiując. Ta powieść spodoba się zarówno miłośnikom Hłaski i „czarnego realizmu”, jak i osobom, zaczytującym się w powieściach Dubravki Ugresić.

Trudno określić, czy „Moscoviada” to literatura piękna, czy „rozrywkowa”. Być może – jak często dzieje się w ostatnim czasie – autor celowo obiera konwencję literatury „lekkiej, łatwej i przyjemnej”, modyfikuje ją, przenosząc tym samym swe dzieło w krąg wielkiej literatury. Jak by nie było, po powieść Andruchowycza po prostu trzeba sięgnąć, bo jest to proza najwyższych lotów.
U wydawcy
b.d.
Selkar
b.d.
KUP TERAZ
Nokaut
b.d.
KUP TERAZ
Stereo
24 zł
KUP TERAZ
Skąpiec
b.d.
KUP TERAZ
Nexto
b.d.
KUP TERAZ
Lideria
b.d.
Czytay.pl
b.d.
KUP TERAZ
Ocena 1 2 3 4 5 6
Dodaj do biblioteczki
Treści
RedCherry Linia koment Zaskakująca, trzymająca w napięciu opowieść o pokonywaniu lęku. Opowieść o kobiecie która posiada wszystko o czym marzyła a jednak w jej życiu nic nie jest takie jak sie wydaje.Ta opowieść pokazuje jak wiele złego może dziać się za zamkniętymi drzwiami mieszkania. Jak bardzo mogą mylić pozory.
2010-01-28 18:22:44
kkiinnaa Linia koment Uwielbiam ksiązki SParksa ;). Tylko ta Miley na okładce i w ogóle w filmie to chya nie najlepszy plan ;/
2010-05-16 09:34:14
rebellion Linia koment Książeczkę już mam. Na razie brakuje czasu na przeczytanie, ale już nie mogę się doczekac jak będę mogła ją przeczytac.
2010-05-31 15:59:02
yerba Linia koment To jest dziwna ksiażka, nie potrafię jej dokładnie kategoryzować, ale po jej przeczytaniu poczułem ulgę ze skończyłem, chyba właśnie o to chodziło autorowi tej książki.
2010-07-02 22:21:15

Inne książki :
W pogoni za życiem
Pufcio
Zauroczenia
Granice na Facebooku
Linki reklamowe:
prawnik kraków   apteka internetowa   biuro nieruchomości Kraków   restauracja Kraków   dotacje unijne   Pozycjonowanie stron Kraków | osób online: