Okładka - Królestwo spokoju

zoom

Kup Teraz

Królestwo spokoju

Jack Ketchum

Ocena ( 0 osoby )
Brak oceny
Wydawnictwo: Replika
Data wydania: 2011-12-12
Kategoria: sensacja, kryminał, horror
ISBN: 978-83-7674-141-3
Ilość stron: 421
Cena : 34.90 zł
Dodał/a książkę: Gyero-Saski
Dodał/a recenzję: Gabriel Augustyn
wrzuć na facebook
Recenzja redakcji granice.pl

Sięgając po kolejną książkę sygnowaną nazwiskiem Ketchuma trudno wyzbyć się znużenia. Z okładki wdzięczą się bowiem (jak zawsze) obietnice przemiany w kłębek nerwów, zapowiedzi zgorszenia, a Stephen King nie szczędzi ciepłych słów na zachętę. Co za pierwszym razem silnie oddziaływało na wyobraźnię, za piątym wzbudza jedynie uśmiech politowania i wzruszenie ramion. Po hurtowych ilościach grozy, które zagwarantowały czytelnikom choćby Dziewczyna z sąsiedztwa i Jedyne dziecko, z fascynacji przechodzi się w stan swoistego wyczerpania. Można by stwierdzić, że jaźń uodporniła się na bezkompromisowość Amerykanina, ostre zęby jego prozy skruszyły się o tarczę mechanizmów ochronnych.

 

Nic bardziej mylnego. Wystarczy przeczytać dwa pierwsze opowiadania ze zbioru Królestwo spokoju, aby objawy znużenia odeszły, uodpornienie przemieniło się w podatność, redukując tym samym reakcje obronne do minimum. Przewartościowanie zwiastuje już sam wstęp, napisany odrobinę zaczepnie, z dozą autoironii i szacunku do odbiorcy. Na jego końcu autor deklaruje: Wilk i baranek. Pantera i koźlę. Cielę i lew. Prosiaczek i małe dziecko. Różnorodność, wspólnota, harmonia. Moje nadzieje w związku z tym zbiorem. Z drapieżnikami, pozbawionymi kłów na dobre. Tego życzę nam wszystkim, z ukrytym lub jawnym przekazem płynącym z każdej historii – „Zła czynić nie będą ani zgubnie działać”. Nie na mojej przeklętej górze. I Jack Ketchum dotrzymuje słowa, przesłanie jest silne, obezwładniające, a ścieranie się dobra ze złem - wszechobecne.

 

Punkty wyjściowe poszczególnych historii są trywialne, ale w życiu tragedie zazwyczaj zaczynają się od banału. W Karabinie matka znajduje broń w pokoju dziecka, w Pudełku natomiast syn narratora pragnie zajrzeć do pakunku, który trzyma na kolanach współpasażer. Zdaje się to niewinne na jakimś poziomie - przecież wiadomo, że każdego chłopca zainteresuje polowanie, nie wspominając o tym, że perspektywa otrzymywania prezentów "nakręca" wszystkie dzieci i diabła by sprzedały, aby tylko spojrzeć do czyichś zakupów. Ketchum w pierwszych zdaniach nieśmiało akcentuje, że coś w tych sytuacjach jest nie tak. W miarę rozwoju wypadków dochodzą kolejne przerażające szczegóły – syn z Karabinu okazuje się kimś więcej niźli zafascynowanym bronią dzieckiem, a tytułowe pudełko skrywa tajemnicę na tyle przerażającą, że cała rodzina z czasem przestaje jeść. To są krótkie, kilkunastostronicowe teksty, ale tak doskonale poprowadzone, iż wyciskają dech z piersi, a ich puenty wywołują ciarki na plecach.

 

Im dalej w zbiór, tym większe zróżnicowanie. Ketchum sprawnie bawi się motywami, "wykręcając" niektóre konwencje. W jednym z tekstów (Przesyłka) przedstawia czytelnikowi swoją wariację na temat popularnych łańcuszków. Kilkadziesiąt stron później pokazuje, do czego może doprowadzić zawiść (Biznes), aby zaraz opowiedzieć sentymentalną historię o utracie (Niedziele), z której przez co najmniej parę dni pamięta się przejmujący finał i ostatnie zdanie: I co ja zrobię z własnymi niedzielami, kiedy ona odejdzie?, które później powtarza się w głowie niczym mantrę. Królestwo spokoju to zbiór bardzo bogaty, przepełniony spostrzeżeniami na temat otaczającego nas świata, demaskujący pomijane zazwyczaj kwestie. Autor sprawnie porusza się też w obrębie niektórych tabu, pozwalając spojrzeć na nie z innej perspektywy (Bliźniaki).

 

Niestety, tkwi w tym też pewna słabość. Dopóki Ketchum obraca się dookoła rzeczywistych problemów, nie można mu nic zarzucić, ale gdy zostawia realność na rzecz fantastyki, wszystko się rozmywa, staje trywialne i traci impet. Jedyny wyjątek stanowi Odwiedzający, intrygujący tekst o apokalipsie zombie, który skupia się na tęsknocie za bliskimi. W pozostałych przypadkach są to zabiegi chybione. Na szczęście zjawisk nadnaturalnych pojawia się w Królestwo spokoju niewiele i na swój sposób pozwalają one docenić takie perełki jak Czas zamykania czy Taniec ognia.

 

Przed ściągnięciem tej książki z półki warto odrzucić wspomniane znużenie, przekonanie o tym, że Ketchum już niczym nie zaskoczy. Te trzydzieści dwa opowiadania są doskonałym przykładem na to, jak wielowymiarowy to twórca, który głośno i dosadnie potrafi mówić o tym, co mu się w ludziach nie podoba, który trafnie punktuje nasze przywary, obnaża słabostki, chore fascynacje, mroczne cechy. Stosuje do tego prosty, lecz zarazem sugestywny styl, zróżnicowane, choć nieskompikowane pomysły, ale to dzięki temu z powodzeniem odnosi zamierzony skutek i zmusza do myślenia nad tym, jakim "królestwem niepokoju" jesteśmy.

U wydawcy
b.d.
Selkar
b.d.
KUP TERAZ
Nokaut
b.d.
KUP TERAZ
Stereo
34.90 zł
KUP TERAZ
Skąpiec
b.d.
KUP TERAZ
Nexto
b.d.
KUP TERAZ
Lideria
b.d.
Czytay.pl
b.d.
KUP TERAZ
Ocena 1 2 3 4 5 6
Dodaj do biblioteczki
Treści
Miłość bandyty
Tomasz Ford. Bez powrotu
Złość
Granice na Facebooku
Linki reklamowe:
prawnik kraków   apteka internetowa   restauracja Kraków   podręczniki szkolne   biuro nieruchomości Kraków   Tanie ciuchy   Pozycjonowanie stron Kraków | osób online: