Okładka książki - Niepokorne. Eliza

Niepokorne. Eliza

Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Data wydania: 2014-06-04
Kategoria: Literatura piękna
ISBN: 978-83-10-12518-7
Liczba stron: 432
Tytuł oryginału:
Język oryginału:
Tłumaczenie:
Ilustracje:
Dodał/a recenzje: Justyna Gul

Ocena: 4.93 (15 głosów)

W walce o marzenia

 

Pokorni ludzie idą zawsze z prądem. Niepokorni próbują iść pod prąd. Cały postęp ludzkości leży dlatego w rękach niepokornych! – o prawdziwości tych słów, których autorem jest Bernard Shaw, możemy przekonać się, obserwując rozwój nauki czy techniki na przestrzeni kilkudziesięciu czy kilkuset lat. Każda zmiana, innowacja, każdy krok do przodu jest związany z nazwiskiem owego niepokornego, który nie bacząc na panujące w świecie zasady, konwenanse, modę czy poglądy, nie wahał się realizować własnych marzeń, planów i… sięgać gwiazd. Droga, którą idzie niepokorny, zazwyczaj nie jest łatwa. Wiele na niej przeszkód, szyderstw, sceptycyzmu i zwątpienia. Niepokorny zazwyczaj kroczy samotnie, bowiem nawet najbliżsi nie są w stanie zrozumieć jego pasji, wizji i uporu w danej kwestii. I tylko czasami na tej drodze spotyka ludzi, którzy utwierdzają go w przekonaniu, że dobrze wybrał. Że w pełni może żyć tylko ten, kto żyje w zgodzie z sobą, którego uskrzydlają opiekuńcze anioły zmian…

 

Niepokornymi, które zdecydowały się walczyć o swoje przekonania, marzenia i racje, są bohaterki trylogii Agnieszki Wojdowicz. Książka Niepokorne. Eliza, opublikowana nakładem wydawnictwa Nasza Księgarnia, to wciągająca opowieść o młodych kobietach, których losy splatają się w Krakowie XIX wieku. Eliza Pohorecka, Klara Stojnowska i Judyta Schraiber pochodzą z innych środowisk. Każda ma inny pomysł na siebie i na swoje życie. Łączy je jedno – iskra w sercu, która nie pozwala im kroczyć utartymi ścieżkami i żyć życiem zaplanowanym przez innych. W tomie pierwszym powieści na pierwszy plan, choć ledwie dostrzegalnie, wysuwa się postać Elizy, pochodzącej z Królestwa Kongresowego dziewczyny, która do Krakowa trafiła owładnięta pragnieniem studiowania farmacji.

 

Przenosimy się do roku 1895 roku do Krakowa, będącego kolebką kultury i sztuki, miasta, które otwarło podwoje uczelni dla postępowych kobiet, które chcą realizować się również w innych sferach życia, nie tylko jako potulne żony i przykładne matki. Eliza Pohorecka, wychowywana przez matkę i babkę, nowy etap życia rozpoczyna podróżą z Otwocka. Podróżą obfitującą w tragiczne wydarzenia - należy dodać, bowiem w pociągu, którym podróżują kobiety, dochodzi do morderstwa.

 

Przyszła studentka jako jedyna widziała twarz mordercy, co okazuje się dla niej brzemienne w skutkach. Dochodzenie w sprawie zabójstwa prowadzi Anton von Wiebracht, porucznik cesarsko-królewskiej żandarmerii polowej, a przy okazji przedstawiciel znienawidzonego przez babkę Elizy narodu. Przystojny oficer roztacza nad dziewczyną parasol ochronny, bowiem jej pobyt w Krakowie nie należy do najłatwiejszych. Jej życiu zagraża niebezpieczeństwo, zaś szajka współpracująca z mordercą z pociągu zrobi wszystko, by ją przestraszyć, a ostatecznie – wyeliminować.

 

Jedną z pierwszych osób, które Eliza poznaje po przybyciu do Krakowa, jest niezwykle barwna osobowość - Klara Stojnowska, buntownicza córka szanowanego profesora. Wyzwolona, z głową pełna pomysłu i zapału do nauki, przez pewien czas pobierała nauki w Berlinie, ale stan zdrowia zmusił ją do powrotu. Teraz uczęszcza na kursy na kobiet, a niespożytą energię wydatkuje, organizując liczne zbiórki rzeczy i kwesty dla potrzebujących. Kontrowersje budzi już sam jej wygląd – krótkie włosy, brak gorsetu i nieodłączne cygaretki. Równie wyzwolone są jej poglądy, w tym poglądy na małżeństwo i rolę kobiet, czego nie może znieść jej ojciec, z którym pozostaje w permanentnym konflikcie. Talent Klary przejawia się nie tylko w organizowaniu akcji charytatywnych, bowiem równie ostre jak ona sama są jej słowa, co wykorzystuje, pisując do gazet.

 

Splot różnych wydarzeń prowadzi do spotkania wszystkich trzech bohaterek, choć Eliza poznaje Judytę w niezbyt sprzyjających okolicznościach – kiedy młoda żydowska artystka leży nieprzytomna w wyniku samobójczej próby. Tradycja i ograniczenia to kajdany, od których ucieka Judyta. Ucieka również dosłownie, bowiem miłość do sztuki, niezrozumienie rodziny i tragiczny w skutkach romans ze znanym w artystycznych kręgach twórcą, Szymonem Hellerem, popycha ją do szukania spełnienia marzeń poza rodzinnym domem. Zmuszana do małżeństwa, wymyka się nocą, pędząc jak na skrzydłach do ukochanego. Tyle tylko, że dla niego jest jedną z wielu.

 

Odkrywając prawdę o malarzu, Judyta jednocześnie dorasta – to zderzenie z brutalną rzeczywistością, ze światem, przed którym była dotąd chroniona, pcha ją w nurt rzeki. Na szczęście zostaje odratowana przez przypadkowych przechodniów, urszulanki, i murach klasztoru znajduje schronienie na długie miesiące. To tu w pełni rozwija się jej talent, a wdzięczność wobec matki przełożonej i całego zgromadzenia wyraża, ozdabiając mury kaplicy malowidłami. Dzięki urszulankom ma również możliwość uczestniczenia w kursach malarstwa, w jednej z niewielu instytucji pozwalających kształcić się młodym kobietom – na Wyższych Kursach dla Kobiet im. Adriana Baranieckiego.

 

Marzeniem Judyty jest malować, żyć ze swojej sztuki i mieć własną pracownię. Miłość, choć nieproszona, przychodzi do niej niespodziewanie pod postacią Maurycego Stojnowskiego, artysty i brata Klary. Tyle tylko, że Szymon wciąż nie daje jej spokoju, nachodząc, obrażając, a w końcu dopuszczając się haniebnego czynu…

 

Powieść Niepokorne. Eliza Agnieszki Wojdowicz to fascynująca, ale i inspirująca historia kobiet, które wybrały trudną drogę walki o swoje marzenia. Niezależnie od wrażliwości, trudnej sytuacji finansowej i niekorzystnych okoliczności, nie boją się one podejmować ryzyka i nic nie jest w stanie zawrócić ich z obranej ścieżki. Książka Wojdowicz to również fascynujący obraz młodopolskiego Krakowa, w którym mieszkają i tworzą takie indywidualności, jak Malczewski i Wyspiański, Krakowa, do którego wkracza fascynacja malarstwem francuskim, gdzie rodzą się wzniosłe idee i wolne myśli. Miasta spełnienia marzeń, choć okupionych potem, a niekiedy i krwią…

 

Na kartach książki splatają się różne wątki, a sama opowieść jest wielowymiarowa. Przenika się tu wiele płaszczyzn, tworząc barwny obraz całości. Obraz namalowany z niezwykłą precyzją, dynamiczny, obraz, który przyciąga uwagę i pozostawia nienasyconym. Teraz pozostaje tylko czekać na dalsze losy niepokornych kobiet. Czekać jednak będę z pokorą, doceniając ogrom pracy włożonej w odtworzenie klimatu artystycznej bohemy Krakowa i czasów, w których przyszło żyć bohaterkom.  

przesuń

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Potrzeba solidnej wiedzy i literackiego wyczucia, by stworzyć powieść historyczną, nie trącącą anachronizmem, nie rażącą uproszczeniami, a równocześnie nie przytłaczającą natłokiem podręcznikowych czy encyklopedycznych faktów. Kreowanie wyobrażonej, a przecież nie fantastycznej czy wymyślonej rzeczywistości, to nie lada wyzwanie dla pisarza.

 

Mimo tego nie brakuje twórców, którzy swych bohaterach wolą umieszczać w odległych (więc i pełnych zagadek, niedopowiedzeń) epokach niż w dobrze znanej współczesności. Na takie rozwiązanie zdecydowała się również Agnieszka Wojdowicz – polonistka, mająca już na swoim koncie fantastyczną trylogię dla młodzieży. Opowiadając o Niepokornych, czyli kobietach przekraczających granice wyznaczone przez tradycję, społeczne konwenanse i oczekiwania najbliższych, zaprasza czytelników do połowy ostatniej dekady XIX wieku.

 

To właśnie wówczas, w roku 1895, do Krakowa przybywa tytułowa bohaterka, Eliza. Opuszcza Otwock, a razem z nim rodzinę, dom, przyjaciół, aptekę, w której dotąd uczyła się zawodu. Zostawia za sobą wszystko, co zna, by jako jedna z pierwszych Polek rozpocząć studia na Uniwersytecie Jagiellońskim. Oczywiście wciąż dźwiga bagaż wcześniejszych doświadczeń, rodzinnych tragedii i uprzedzeń, ale odcinając się od bezpośredniego wpływu bliskich (zwłaszcza władczej i zasadniczej babki Elżbiety), rozpoczyna samodzielne życie. Nie tylko pilnie uczestniczy w zajęciach, walczy z uprzedzeniami konserwatywnych profesorów, odkrywa różne oblicza Krakowa, lecz także bierze udział w rozwiązywaniu afery kryminalnej, przy okazji nawiązując brzemienną w skutkach znajomość z Antonem von Wiebrachtem. Poznaje też dwie pozostałe niepokorne – Klarę i Judytę. Pierwsza z nich to zdeklarowana emancypantka, pozostająca jednak w powieści postacią dość zagadkową, raczej drugoplanową. Druga, Judyta Schraiber, stawia wszystko na jedną kartę: ucieka z rodzinnego domu na Kazimierzu, bo wierzy, że miłość może pokonać wszelkie przeszkody. Nie wie jednak, że nie każda namiętność jest miłością… To właśnie Judyta płaci najwyższą cenę za swój brak pokory i próbę życia pod prąd.

 

Różne rodowody, pasje, charaktery. Losy stworzonych przez Agnieszkę Wojdowicz bohaterek, choć wzajemnie się przeplatają, tworzą właściwie zupełnie oddzielne historie. Tym, co je łączy, jest przede wszystkim Kraków (to prawdziwa gratka dla znających królewskie miasto czytelników: jakże wspaniale odwiedzić jego zakątki, tak urokliwe w świetle dziewiętnastowiecznych latarni!). Wszystkie trzy: Eliza, Judyta i Klara, mogą poszczycić się również sprecyzowanymi zainteresowaniami, odwagą i determinacją. Cechami niezwykle ważnymi, jeśli weźmie się pod uwagę, że ich brak pokory nie polega tylko na uczynieniu jednego śmiałego kroku. Wręcz przeciwnie – trudności, na jakie natrafiają, w miarę rozwoju akcji wciąż się mnożą, piętrzą, narastają.

 

Może dlatego opowieść o ich losach bardzo szybko przykuwa uwagę czytelników? Tym bardziej, że wykreowany przez Wojdowicz świat wydaje się nie tylko odpowiedni dla dziewiętnastowiecznych studentek, ale też atrakcyjny dla współczesnych odbiorców. Czy jednak pozostaje przy tym wiarygodny? Raczej trudno zapomnieć, iż stanowi literacką fikcję, ale ubarwienie zgrabnie napisanej powieści obyczajowej wątkiem kryminalnym czy scenami erotycznymi (wprawdzie nie zawsze przekonującymi) z pewnością czyni Niepokorne pozycją godną uwagi.

Link do recenzji
Avatar użytkownika - ejotek
ejotek
Przeczytane:2016-01-07, Ocena: 5, Przeczytałem, 52 książki 2016, Mam,
Tak, tak i jeszcze raz tak - taka jest moja odpowiedź jeśli ktoś zapyta czy polecam trylogię "Niepokorne". Mimo, że poznałam dopiero pierwszy jej tom uważam, że to piękna historia o trzech wyjątkowych i niepokornych kobietach, które próbują odnaleźć się w młodopolskim Krakowie. Które mimo narzuconych przez otoczenie oraz rodziców surowych zasad, próbują się uwolnić spod ich kurateli, konserwatyzmu oraz tradycji i żyć według swoich upodobań, marzeń, ideałów. Eliza, Klara i Judyta mają chęci do wprowadzania zmian w życie. Nie chcą żyć tak, jak nakazują inni, bowiem to kłóci się z ich marzeniami i wewnętrznym "ja". Marzą o zmianach, choć wiedzą, że ramy ówczesnego życia, zwłaszcza kobiet, są ściśle ustalone. Czy ich walka nie pójdzie na marne? Czy osiągną to, o czym marzą? Ile muszą poświęcić, czego się wyrzec, by dotrzeć do takiego punktu swojego życia, w którym będą mogły powiedzieć, że są szczęśliwe? Miło było poczytać o znanych mi krakowskich uliczkach Starego Miasta ponad sto lat temu. Doskonale scharakteryzowany został również klimat epoki: obiekty, zwyczaje, stroje, fryzury, konne dorożki, miejsca gdzie kobiety nie miały wstępu a miejsca dla nich był specjalnie podpisane. Autorka pisze pięknym językiem (jest nauczycielką polskiego), którym opowiada nie tylko o miłości, zdradzie czy Krakowie. Wielokrotnie akcja książki przystaje na moment, by wtrącić słowo o tle historycznym czy zakazach i tradycjach żydowskich (często rozdziały rozpoczynają się od nazw miesięcy po żydowsku). Doskonałym pomysłem było wprowadzenie do powieści wątku kryminalnego, który rozpoczyna się zaraz na początku i trzyma w napięciu przez kolejne rozdziały. Nie często tak młoda dziewczyna i w takich okolicznościach staje się przecież świadkiem morderstwa... Kolejne wysuwane przeciw niej działania tylko podnoszą ciśnienie krwi czytelnika, który nie może się wprost doczekać finału tego wątku. Przyznaję, że cała ta historia była dla mnie bardzo ciekawie skonstruowanym pomysłem i nie odgadłam wszystkiego zbyt wcześnie, nawet w chwili podpowiedzi z poezją. całość recenzji: http://czytelnicza-dusza.blogspot.com/2016/01/agnieszka-wojdowicz-niepokorne-eliza.html
Link do opinii
Avatar użytkownika - papetka
papetka
Przeczytane:2015-07-27, Ocena: 6, Przeczytałem, 52 książki 2015,
Powieść zauroczyła mnie swoim klimatem, nieszablonowymi postaciami, atmosferą młodopolskiego Krakowa, a przede wszystkim opowieścią o wyjątkowych kobietach, które musiały walczyć z przeciwnościami losu i stereotypami, aby zyskać niezależność i spełnić swoje marzenia. Ciekawą fabułę skrywa magiczna, przyciągająca wzrok okładka, na której widnieje dziewczyna z epoki Młodej Polski. Chciałabym napisać kilka słów na temat tytułu. Niepokorny to według słownika pozbawiony pokory. Jego synonimami są: nieposłuszny, niesforny, zbuntowany, buntowniczy, przekorny, hardy, nieznośny, krnąbrny. Takie właśnie są główne bohaterki powieści Agnieszki Wojdowicz. Nie rozumiem zbytnio idei, która przyświecała autorce, aby pierwszy tom trylogii oznaczyć imieniem Eliza. Nie zauważyłam, żeby wątek Elizy dominował w tej części powieści. Eliza, Klara i Judyta wywodzą się z różnych środowisk, mają inne doświadczenia, ale takie same pragnienia -- wyjść poza utarte konwenanse i podążać własną drogą. Los stawia je na swojej drodze, bo w grupie raźniej przecierać nowe szlaki i zmagać się z przeciwnościami losu. W świeci zdominowanym przez mężczyzn nie ma miejsca dla kobiet wyzwolonych. Nawet takie akcje społeczne, jak możliwość studiowania przez kobiety na uczelniach, pięknie brzmią tylko w teorii. Przyjęcie kobiety w poczet studentów Uniwersytetu Jagiellońskiego nie oznacza, że stanie się ona pełnoprawną studentką. Tak naprawdę zależy to od wykładowców i od tego czy przyjmą przedstawicielkę płci pięknej na swoje zajęcia. Dodać tu trzeba, że wykładowcami w większości byli starsi mężczyźni, którzy popierali tradycyjny model społeczeństwa, w którym miejsce kobiet było w domu. Chęć odmiany i pokazania, że kobiety też mogą decydować o swoim życiu, niosą ze sobą niezrozumienie, odtrącenie i ranienie przez rodzinę i społeczeństwo. Los stawia przed emancypantkami trudne wybory. Przede wszystkim dotyczą one tego czy iść za głosem własnego serca i rozumu, czy też poddać się tradycji i wyborom najbliższych. Niezależnie od tego, którą drogę wybiorą zawsze ktoś będzie cierpiał. Z bijącym sercem śledzimy dojrzewanie, podejmowanie decyzji, upadki i wzloty dziewcząt. Kibicujemy im i nie możemy się nadziwić mentalności ludzi z końca XIX wieku. Poza ciekawą fabułą autorka dobrze nakreśliła klimat, atmosferę i sytuację polityczną Polski, a w szczególności Krakowa tamtych czasów. Naświetliła ogromne różnice, które występowały pomiędzy Galicją a Królestwem Kongresowym. Wraz z bohaterami spacerujemy ulicami Krakowa, odwiedzamy kawiarnie, kamienice, mieszkania pod wynajem, poznajemy środowisko artystów młodopolskich. Dopełnieniem treści, taką swoistą wisienką na torcie, jest styl pisania. Lekkość pióra, dbałość o dobór słów, a przede wszystkim piękna polszczyzna, to niewątpliwy atut pisarstwa Agnieszki Wojdowicz. Połączenie treści i stylu świadczy o szacunku, jakim darzy autorka czytelników -- aż chciałoby się powiedzieć: więcej w ten sposób dopieszczonych powieści na polskim rynku wydawniczym.
Link do opinii
Avatar użytkownika - izabela81
izabela81
Przeczytane:2015-06-23, Ocena: 5, Przeczytałem, 52 książki - 2015, Mam,
Tytuł sugeruje nam, że bohaterką jest Eliza. Jednak mamy tu trzy bohaterki emancypantki - Elizę, Judytę i Klarę. Każda z tych bohaterek jest inna i każda została doświadczona w jakiś sposób przez los, ale łączą je marzenia, których nie boją się realizować. Jednak najbardziej poruszyła mnie historia Judyty. Autorka skrzętnie odmalowała tło historyczne i obyczajowe Krakowa schyłku XIX wieku. To opowieść skomplikowana i bolesna zarazem. Opowieść o kobietach, które stoją na rozstaju dróg i których przeznaczeniem jest ciągle wybierać. Pełno w niej emocji i napięcia. Pojawia się też wątek kryminalny i romansowy. Spotykamy tu miłość niełatwą do spełnienia, ale również tę niszczącą, gwałtowną, toksyczną, od której tak bardzo chciałoby się wyzwolić, ale jakże trudno to zrobić. Byłam pod ogromnym wrażeniem pięknego języka i dbałości o każde słowo autorki. Okładka doskonale oddaje ducha treści książki. Z wielką chęcią sięgnę po kolejne dwa tomy tej trylogii.
Link do opinii
Avatar użytkownika - helena610
helena610
Przeczytane:2015-03-12, Ocena: 5, Przeczytałem, 52 książki (2015),
"Eliza" to pierwsza część trylogii, której bohaterkami są trzy kobiety niemnej tytuł jest trochę mylący, gdyż nie tylko Eliza jest w tej części dokładnie przedstawiona. Kolejnym "zaskoczeniem" było dla mnie pojawienie się wątku kryminalnego-nie był on bardzo szeroko rozbudowany i może trochę naciągany, ale nie spodziewałam się go-liczyłam na lekką obyczajówkę (sama nie wiem dlaczego ;)), a tu powieść poruszająca trudne tematy o wcale niełatwym życiu kobiet próbujących walczyć o swoje marzenia i ponoszących trudne konsekwencje podejmowanych przez siebie decyzji... Warta przeczytania!!! I jeszcze ta urzekająca okładka! Chociaz nie powinna być najistotniejsza to bardzo zachęca do sięgnięcia po tę pozycję! ;)
Link do opinii
Avatar użytkownika - violabu
violabu
Przeczytane:2015-01-26, Ocena: 2, Przeczytałem, 26 książek 2015, Mam,
,,Niepokorne. Eliza" to powieść społeczno-obyczajowa ukazująca Kraków pod koniec XIX wieku. Opowiada o życiu młodych buntowniczych studentek, które jako jedne z pierwszych torują drogę kobietom do prawa zdobywania wyższego wykształcenia. Głównymi bohaterkami są Eliza i Judyta. Eliza to dziewczyna mająca wsparcie rodziny, jednak jej bunt polega na sympatii wobec Austriaka, czyli zaborcy. Natomiast Judyta, która chce być artystką waży się na ucieczkę z domu od swatającej ją rodziny, co w żydowskiej tradycji jest normą. Pani Agnieszka Wojdowicz w swej książce pokazuje świat studentów, artystów krakowskich oraz... światek przestępczy. Niestety robi to w sposób mało ciekawy. Do połowy powieść jest wręcz nużąca. Wraz z tokiem fabuły akcja się ,,rozkręca" i bywa zaskakująco, ale mimo to niezbyt interesująco. Zawiodłam się powieścią, bo zwiodły mnie wysokie oceny innych czytelników.
Link do opinii
Avatar użytkownika - madziusia
madziusia
Przeczytane:2014-09-16, Ocena: 5, Przeczytałem, 52 książki 2014, Mam,
Jeszcze do niedawna Eliza Pohorecka odbywała praktykę w otwockiej aptece, po godzinach pomagając matce w prowadzeniu rodzinnego pensjonatu. Życie dziewczyny ulega zmianie, gdy wyrusza ona do galicyjskiego Krakowa, aby podjąć studia na Uniwersytecie Jagiellońskim. Jeszcze w trakcie podróży Eliza staje się świadkiem wydarzeń, które w niebezpieczny sposób wpłyną na jej pobyt w grodzie Kraka. Na miejscu dziewczyna spotyka się z niechęcia wykładowców wobec podejmujących naukę kobiet, które u schyłku XIX wieku rzadko zajmowały miejsca w salach wykładowych i ćwiczeniowych. Według ówczesnej myśli życie kobiet nie powinno wykraczać poza próg domu.
Eliza nie jest wyobcowana w swoich nowoczesnych poglądach. W Krakowie poznaje Klarę Stojnowską, córkę miejscowego profesora, dziewczynę obdarzoną silnym charakterem i wytrwale walczącą z konserwatywnymi poglądami ojca. Klara uczęszcza na wykłady dla kobiet, angażuje się w życie kulturalne miasta, pisze pod pseudonimem do lokalnej gazety i walczy o prawa kobiet, wyglądem i sposobem życia manifestuje swoją niezależność. Na drodze Elizy i Klary staje także Judyta Schraiber, córka żydowskiego antykwariusza z krakowskiego Kazimierza, pasjonatka malarstwa i sztuki, która sprzeciwia się związkowi małżeńskiemu zaaranżowanemu przez rodzinę. Pod wpływem impulsu dziewczyna opuszcza rodzinny dom i obiera malarstwo jako swoją życiową ścieżkę.

Bohaterki książki dzieli wiele: pochodzenie, wychowanie w odmiennych kulturach, status społeczny i materialny, jednak każda z nich jest niepokorna. Pragną one walczyć o swoje szczęście wbrew panującym normom i zwyczajom, niejednokrotnie sprzeciwiają się rodzinie, same obierają cele, do których chcą dążyć w swoim życiu. Na ich drodze pojawią się trudne momenty, ale siła charakterów i determinacja pozwalają im wychodzić na prostą z życiowych zakrętów. 

W powieści Agnieszki Wojdowicz najważniejsze są bohaterki, ale książka nie byłaby tak dobra gdyby nie skrzętnie odmalowane tło historyczne i obyczajowe ostatnich lat XIX wieku. Kraków widziany oczami powieściopisarki jawi się jako miejsce o dwóch obliczach. Z jednej strony jest to miasto ponure i niebezpieczne, pełne drobnych przestępców i oszustów, będące pod wpływem stacjonujących w mieście wojsk austriackich, nieco uśpione i zacofane.  Z drugiej strony jest kolebką polskiego modernizmu, miejscem rozwijającej się sztuki, zyskujących sławę malarzy i pisarzy. Autorka w swoją opowieść wplata postaci autentyczne: czytelnik towarzyszy Stachowi Wyspiańskiemu w tworzeniu polichromii kościoła franciszkanów, czyta o sztukach Gabrieli Zapolskiej i malarstwie Jacka Malczewskiego. Do tego dochodzą charakterystyczne dla tego okresu antykwariaty, kawiarenki zlokalizowane wokół krakowskich Plant, pracownie krawieckie i galerie sztuki oraz wymieniane w powieści nazwy ulic, placów, kościołów, klasztorów. Te liczne szczegóły z powodzeniem oddały ducha epoki i samego Krakowa przełomu XIX i XX wieku, ale też uzmysłowiły, jak bardzo zmieniło się to miasto na przestrzeni ostatnich 120 lat.

 

"Popatrz - szepnęła. - Tyle w tym Krakowie kościołów, tak blisko tu do Boga, a życie… jak wszędzie… takie liche. Takie marne".

 

Sam styl autorki również przypadł mi do gustu. Autorka sprawnie posługuje się językiem, kreśli plastyczne opisy oraz wiarygodne dialogi. Już teraz wiem, że jeszcze nie raz sięgnę po jej książki. Optymizmem napawa myśl, że w przygotowaniu są dwie kolejne części serii o niepokornych. 
Lektura powieści Agnieszki Wojdowicz okazała się ciekawym doświadczeniem. Miejscami historia była nieco przewidywalna, a nawet naiwna, ale w ostatecznym rozrachunku, głównie ze względu na wiarygodnie przedstawione postaci kobiecie oraz sprawnie odmalowane tło powieści, uznaję ją za bardzo dobrą powieść, która z dużym prawdopodobieństwem spodoba się niejednej czytelniczce.
http://pozeracz-slow.blogspot.com/2014/09/niepokorne-eliza-agnieszka-wojdowicz.html#more
Link do opinii
Avatar użytkownika - gocha
gocha
Przeczytane:2014-08-03, Ocena: 4, Przeczytałem, Czytam regularnie w 2014,
Książka Agnieszki Wojdowicz to opowieść o trzech niezwykłych kobietach, których losy splatają się w scenerii młodopolskiego Krakowa.Każda z tych trzech bohaterek znacząco odbiega od tego, jak zachowuje się większość ich rówieśniczek, skazanych na rolę matki i żony. Każda z nich stara się zadać kłam stwierdzeniu, że małżeństwo, to dla kobiety konieczność i nie ma w jej życiu nic ważniejszego. Cena za życie wbrew konwenansom czasami jest bardzo wysoka, o czym dziewczęta przekonują się na własnej skórze. Autorce udało się nakreślić wiarygodne portrety młodych kobiet walczących o swoje szczęście i prawo do życia na własnych zasadach, jednocześnie tworząc realistyczny obraz młodopolskiego Krakowa. Niewątpliwą zaletą powieści są bardzo dobrze oddane XIX-wieczne realia. Wojdowicz dobrze odwzorowała także ówczesną sytuację polityczną i nastroje mieszkańców Królestwa Polskiego, przy okazji ukazując np. kontrast między życiem w Galicji, a życiem w Królestwie Kongresowym. ,,Niepokorne" stanowią świetny przykład dobrej powieści obyczajowej, której autorka nie tylko rzetelnie zgromadziła materiały źródłowe, ale połączyła je w naprawdę wciągającą całość, dobrze oddającą ducha modernizmu.
Link do opinii
Avatar użytkownika - kasiulek17
kasiulek17
Przeczytane:2014-08-03, Ocena: 6, Przeczytałem, Czytam regularnie w 2014 roku, Mam,
Popatrz - szepnęła. - Tyle w tym Krakowie kościołów, tak blisko tu do Boga, a życie... jak wszędzie... takie liche. Takie marne (str. 301) Nie oceniaj książki po okładce" - ileż ja razy to sobie wmawiałam? Za każdym razem to robię. Ostatnio często i gęsto pojawiają się książki, których okładka nie jest adekwatna do zawartości. Wiele razy zdarza się, że piękna okładka, przykuwająca oko na półce w księgarni powoduje, ze musimy przynajmniej jej dotknąć, gdyż inaczej przez dłuższy czas będziemy odczuwać jakąś nieokreśloną pustkę. Jednak jest również druga strona medalu. Zdarzają się świetne książki, których graficy w wydawnictwach poszli po kosztach i zrobili tak naprawdę bubel na który potencjalny czytelnik nie zwróci uwagi, tracąc za razem możliwość zapoznania się z niesamowita lekturą. To tak jak z jedzeniem, najpierw jemy oczami a później dopiero smakujemy pozostałymi zmysłami. Nie oszukujmy się, tak też jest z książką. Gdy tylko zobaczyłam Niepokorne. Eliza, pióra Agnieszki Wojdowicz, ta książka wręcz do mnie krzyczała, abym po nią sięgnęła, że się nie zawiodę, bo i zawartość warta grzechu. Cóż pozostało robić, skoro już książki do mnie mówią? Czy pierwszy tom serii autorki spełnił moje oczekiwania? Przenosimy się do 1895 roku, kiedy to Eliza Pohorecka, pracująca dotąd w aptece, a w wolnych chwilach pomagająca rodzicom w prowadzeniu pensjonatu, postanawia wyjechać z miasta, gdyż, jako jedna z pierwszych wtedy kobiet zostaje przyjęta na Uniwersytet Jagielloński. Niestety już podróż do Krakowa zmienia wiele w życiu dziewczyny, staje się ona świadkiem morderstwa starszej kobiety, a na jej drodze staje porucznik Anton von Wiebracht. Eliza w Krakowie poznaje Judytę Szreiberównę, Żydówkę, która uciekła z domu, gdyż nie chce pogodzić się z tradycją, nie chce, aby to rodzice wybrali jej męża. Potajemnie spotyka się z Szymonem Hellerem i to dla niego m.in. ucieka z domu. Jak się okaże to mężczyzna bez zasad, który nie traktuje dziewczyny poważnie. Judyta ma marzenie, pragnie malować. Jej upór doprowadza do tego, że staje się uczennicą samego Stanisława Wyspiańskiego. Trzecią bohaterką powieści jest Klara Stojnowska, kobieta wyemancypowana, córka szanowanego w kręgach profesora. Ona również nie zamierza wychodzić za mąż, wychodzi naprzeciw wszelkim konwenansom, to, co nie przystoi kobietom w tamtych czasach, krótkie fryzury - dla niej było chlebem powszednim. Publikuje swoje teksty pod pseudonimem, aby tylko nie zaszkodzić pozycji ojca. Działa na rzecz słabszych organizując kwesty, zbierając pieniądze na ubogich. Trzy kobiety jakże różne, a jednak łączy je jak się okazuje wiele. Nie chcą pogodzić się z zastaną rzeczywistością, pragną walczyć o lepsze jutro, zarówno swoje jak i innych kobiet. I chociaż przyjdzie im zmierzyć się z różnymi przeciwnościami losu, to się nie poddają, brną do wcześniej postawionego celu. Niepokorne. Eliza, to niesamowita historia, obok której nie można przejść obojętnie. To książka, która porywa swoją magią już od pierwszych stron i nie pozwala oderwać się od historii do samego końca. Tu ciągle coś się dzieje i jest na tyle realistycznie przedstawione, że czytelnik ma wrażenie, że sam uczestniczy w tych wydarzeniach. Pięknie odzwierciedlone przedstawione przez autorkę miejsca, kawiarenki, potrawy, które kuszą swoim zapachem z kart książki. Wartka fabuła, piękny, plastyczny język, wyważone słowa jak najbardziej adekwatne do opisywanej epoki, bohaterzy z krwi i kości, z którymi każdy z nas może się utożsamić, polubić lub nie - to wszystko wpływa bardzo pozytywnie na odbiór lektury. Agnieszka Wojdowicz, polonistka z wykształcenia, fanka fantasy, słoneczników i księżycowych kamieni, zabrała mnie w niesamowitą podróż wiele lat wstecz. Nie miałam do tej pory możliwości spotkania się z twórczością autorki, ale w tym wypadku widzę, że warto się rozejrzeć za jej innymi książkami. Jeśli nie mieliście okazji zapoznania się z lekturą, zachęcam Was serdecznie, a mnie pozostało czekać na kolejne części.
Link do opinii
Avatar użytkownika - ewia101
ewia101
Przeczytane:2014-07-02, Ocena: 4, Przeczytałem, 52 książki 2014, Mam,
Zapowiadana jako trylogia opowieść o trzech niepokornych - kobietach, które chcą żyć inaczej w dziwnych czasach, w których przeznaczeniem kobiety jest jedynie rodzić dzieci i być posłuszną mężowi. Wysmakowana historia z cudnym dziewiętnastowiecznym Krakowem w tle. Niestety miejscami trochę razi naiwność i łatwowierność bohaterek, wątek "kryminalny" również nie zachwyca. Niemniej jednak czekam na kolejne części - może będzie lepiej?
Link do opinii
Avatar użytkownika - jolantasatko
jolantasatko
Przeczytane:2017-05-07, Ocena: 5, Przeczytałem, 2017,
Avatar użytkownika - Muminka789
Muminka789
Przeczytane:2016-06-30, Ocena: 5, Przeczytałem, 52 książki 2014,
Avatar użytkownika - gaborka28
gaborka28
Przeczytane:2015-01-22, Ocena: 5, Przeczytałem, Mam,
Avatar użytkownika - fridanna
fridanna
Przeczytane:2014-11-24, Ocena: 4, Przeczytałem, czytam regularnie w 2014 roku, Mam,
Avatar użytkownika - Bas1992
Bas1992
Przeczytane:2014-11-13, Przeczytałem,
Avatar użytkownika - justa21
justa21
Przeczytane:2014-07-18, Ocena: 6, Przeczytałem,

W walce o marzenia

„Pokorni ludzie idą zawsze z prądem. Niepokorni próbują iść pod prąd. Cały postęp ludzkości leży dlatego w rękach niepokornych!” – o prawdziwości tych słów, których autorem jest Bernard Shaw, możemy przekonać się obserwując rozwój nauki czy techniki na przestrzeni kilkudziesięciu czy kilkuset lat. Każda zmiana, innowacja, każdy krok do przodu jest związany z nazwiskiem owego niepokornego, który nie bacząc na panujące w świecie zasady, konwenanse, modę czy poglądy, nie wahał się realizować własnych marzeń, planów i … sięgać gwiazd. Droga, którą idzie niepokorny, zazwyczaj nie jest łatwa. Pełno na niej przeszkód, szyderstw, sceptycyzmu i zwątpienia. Niepokorny zazwyczaj kroczy nią samotnie, bowiem nawet najbliżsi nie są w stanie zrozumieć jego pasji, wizji i uporu w danej kwestii. I tylko czasami  na tej drodze spotyka ludzi, którzy utwierdzają go w przekonaniu, że dobrze wybrał. Że w pełni może żyć tylko ten, kto żyje w zgodzie z sobą, którego uskrzydlają opiekuńcze anioły zmian…

Takimi niepokornymi, które zdecydowały się walczyć o swoje przekonania, marzenia i racje, są bohaterki trylogii Agnieszki Wojdowicz. Książka „Niepokorne. Eliza”, opublikowana nakładem wydawnictwa Nasza Księgarnia, to wciągająca opowieść o młodych kobietach, których losy splatają się w Krakowie XIX wieku. Eliza Pohorecka, Klara Stojnowska i Judyta Schraiber pochodzą z innych środowisk, każda z nich ma inny pomysł na siebie i na swoje życie. Łączy je jedno – iskra w sercu, która nie pozwala im kroczyć utartymi ścieżkami i żyć życiem zaplanowanym przez innych. W tomie pierwszym powieści, na pierwszy plan, choć ledwie dostrzegalnie, wysuwa się postać Elizy, pochodzącej z Królestwa Kongresowego dziewczyny, która do Krakowa trafiła owładnięta pragnieniem studiowania farmacji.

Przenosimy się do roku 1895 roku, do Krakowa będącego kolebką kultury i sztuki, miasta które otwarło podwoje uczelni dla postępowych kobiet, które chcą realizować się również w innych sferach życia, nie tylko jako potulne żony i przykładne matki. Eliza Pohorecka, wychowywana przez matkę i babkę, nowy etap życia rozpoczyna podróżą z Otwocka. Podróżą, obfitującą w tragiczne wydarzenia należy dodać, bowiem w pociągu którym podróżują kobiety, dochodzi do morderstwa.

Przyszła studentka, jako jedyna, widziała twarz mordercy, co okazuje się dla niej brzemienne w skutkach. Dochodzenie w sprawie zabójstwa prowadzi Anton von Wiebracht, porucznik cesarsko-królewskiej żandarmerii polowej, a przy okazji przedstawiciel znienawidzonego przez babkę Elizy narodu. Przystojny oficer roztacza nad dziewczyną parasol ochronny, bowiem jej pobyt w Krakowie nie należy do najłatwiejszych. Jej życiu zagraża niebezpieczeństwo, zaś szajka współpracująca z morderca w pociągu zrobi wszystko, by ją przestraszyć, a ostatecznie – wyeliminować.

Jedną z pierwszych osób, które Eliza poznaje po przybyciu do Krakowa, jest niezwykle barwna osobowość - Klara Stojnowska, buntownicza córka szanowanego profesora. Wyzwolona, z głową pełna pomysłu i zapału do nauki, przez pewien czas pobierała nauki w Berlinie, ale stan zdrowia zmusił ją do powrotu. Teraz uczęszcza na kursy na kobiet, a niespożytą energię  wydatkuję organizując liczne zbiórki rzeczy i kwesty dla potrzebujących. Kontrowersje budzi już sam jej wygląd – krótkie włosy, brak gorsetu i nieodłączne cygaretki. Równie wyzwolone są jej poglądy, w tym poglądy na małżeństwo i rolę kobiet, czego nie może znieść jej ojciec, z którym pozostaje w permanentnym konflikcie. Talent Klary przejawia się nie tylko w organizowaniu akcji charytatywnych, bowiem równie ostre jak ona sama są jej słowa, co wykorzystuje pisując do gazet.

Splot różnych wydarzeń prowadzi do spotkania wszystkich trzech bohaterek, choć Eliza poznaje Judytę w niezbyt sprzyjających okolicznościach – kiedy młoda żydowska artystka leży nieprzytomna w wyniku samobójczej próby. Tradycja i ograniczenia, to kajdany, od których ucieka Judyta. Ucieka również dosłownie, bowiem miłość do sztuki, niezrozumienie rodziny i tragiczny w skutkach romans ze znanym w artystycznych kręgach twórcą, Szymonem Hellerem,  popycha ją do szukania spełnienia marzeń poza rodzinnym domem. Zmuszana do małżeństwa, wymyka się nocą, pędząc jak na skrzydłach do ukochanego. Tyle tylko, że dla niego jest jedną z wielu.

Odkrywając prawdę o malarzu Judyta jednocześnie dorasta – to zderzenie z brutalną rzeczywistością, ze światem przed którym była dotąd chroniona, pcha ją w nurt rzeki. Na szczęście zostaje odratowana przez przypadkowych przechodniów, urszulanki, w których murach klasztory znajduje schronienie na długie miesiące. To tu w pełni rozwija się jej talent, a wdzięczność wobec matki przełożonej i całego zgromadzenia wyraża ozdabiając mury kaplicy malowidłami. Dzięki urszulankom ma również możliwość uczestniczenia w kursach malarstwa, w jednej z niewielu instytucji pozwalających kształcić się młodym kobietom – na Wyższych Kursach dla Kobiet im. Adriana Baranieckiego.

Marzeniem Judyty jest malować, żyć ze swojej sztuki i mieć własną pracownie. Miłość, choć nieproszona, przychodzi do niej niespodziewanie pod postacią Maurycego Stojnowskiego, artysty i brata wspomnianej Klary. Tyle tylko, że Szymon wciąż nie daje jej spokoju, nachodząc, obrażając, a w końcu dopuszczając się haniebnego czynu …

Powieść „Niepokorne. Eliza” Agnieszki Wojdowicz, to fascynująca, ale i inspirująca historia kobiet, które wybrały trudną drogę walki o swoje marzenia. Niezależnie od wrażliwości, trudnej sytuacji finansowej i niekorzystnych okoliczności, nie wahają się podejmować ryzyka i nic nie jest w stanie zawrócić ich z obranej ścieżki. To również fascynujący obraz młodopolskiego Krakowa, w którym mieszkają i tworzą takie postacie, jak Malczewski i Wyspiański, Krakowa do którego wkracza fascynacja malarstwem francuskim, gdzie rodzą się wzniosłe idee i wolne myśli. Miasta spełnienia marzeń, choć odkupionych potem, a niekiedy i krwią …

Na kartach książki splatają się różne wątki, a sama opowieść jest wielowymiarowa, przenika się tu wiele płaszczyzn, tworząc barwny obraz całości. Obraz namalowany z niezwykłą precyzją, dynamiczny, który przyciąga uwagę i zostawia widza nienasyconym. Teraz pozostaje tylko czekać na dalsze losy niepokornych kobiet. Czekać jednak będę z pokorą, doceniając ogrom pracy włożonej w odtworzenie przez autorkę klimatu artystycznej bohemy Krakowa i czasów w których przyszło żyć bohaterkom.  

 

 

Avatar użytkownika - JoannaR
JoannaR
Przeczytane:2014-07-11, Ocena: 6, Przeczytałem, Mam,
Inne książki autora
Strażnicy Nirgali. Korona Mandalich. Tom 3
Agnieszka Wojdowicz0
Okładka ksiązki - Strażnicy Nirgali. Korona Mandalich. Tom 3

Ostatni tom ekscytującej sagi fantasy o losach Bree Whelan, dziewczyny z rodu aniołów. Obrońcy Nirgali rozpierzchli się na cztery strony świata. Gdy tropiony...

Strażnicy Nirgali. Łowcy aniołów. Tom 2
Agnieszka Wojdowicz0
Okładka ksiązki - Strażnicy Nirgali. Łowcy aniołów. Tom 2

Drugi tom ekscytującej sagi o losach Bree Whelan, dziewczyny z rodu aniołów. Nirgala wciąż jeszcze świętuje zwycięstwo nad zakonem Hauruki, gdy ochronne...

Reklamy