Mogą pojechać na grzyby. Razem na zakupy na bazarek przy Dolnej. Razem gotować, razem jeść. Razem czytać sobie w bibliotece, każdy to, co go interesuje. Albo w domu! Czytać sobie, a czasami czytać tej drugiej osobie. Na przykład ona się kąpie, a on jej czyta. A potem już nie czyta, tylko pomaga. A potem...Słowem, czekał go raj. I pomyśleć, że jeszcze wczoraj się wahał - nie do wiary!
Staranie o to, by seniorzy mogli cieszyć się pełnią obyczajowych praw społecznych jest w interesie nas wszystkich. Każdy bowiem z czasem do tej właśnie grupy dołączy.
Więcej