Publicystyka

– Pewne historie mogą wydarzyć się gdziekolwiek, inne tylko w określonych miejscach. Są takie miejsca, gdzie prawda lubi się mieszać z wyobraźnią, świat realny z tym wymyślonym – mówi Jolanta Kosowska, autorka powieści „Wielkie włoskie wakacje", której akcja rozgrywa się w Asyżu i nad Zatoką Neapolitańską, we Florencji i w Wenecji… To historia obyczajowa z nutą tajemnicy w tle i niezwykła podróż do Włoch.  czytaj dalej

Cykl neapolitański Eleny Ferrante, będący zachwycającą opowieścią o miłości i walce, przywrócił nadzieję na dobrą literaturę. Miliony czytelników pokochały Lilę i Elenę. Dwie neapolitanki, które uciekając z biedy, wybrały dwa zupełnie odmienne style życia. W 2018 roku sfilmowano pierwszy tom rewelacyjnej historii Genialna przyjaciółka. Czy dzisiaj, po dwóch latach, gdy w HBO obejrzeć możemy kolejny sezon produkcji, wiemy coś więcej o samej Ferrante?   czytaj dalej

Byli sławni, bogaci, nie stronili od skandali seksualnych i politycznych. Historia ich życia jest tematem na powieści polityczne, sensacyjne i romanse. O ostatnich Jagiellonach z Renatą Czarnecką, która wydała właśnie poświęconą królowej Bonie powieść „Pęknięte królestwo", rozmawia Adrianna Michalewska. czytaj dalej

– To, co działo się w obozach koncentracyjnych, przekracza możliwości naszej wyobraźni czy jakąkolwiek literacką fikcję. Nie ma potrzeby ubarwiać tych historii, nie wolno ich przekłamywać – mówi Nina Majewska-Brown, autorka książki „Anioł życia z Auschwitz", inspirowanej życiem Stanisławy Leszczyńskiej, obozowej położnej.     czytaj dalej

– Przypuszczam, że prawda o wielu osobach realnie działających w polskiej polityce mogłaby przyćmić najbardziej nawet wydumaną literacką fikcję – mówi Krystian Piwowarski, autor mocno osadzonej w naszej rzeczywistości powieści political fiction „Wszyscy kumple posła Krudy", diagnozującej ważne problemy współczesnej Polski.  czytaj dalej

– Jeździliśmy z kolegami na wojnę po prostu po to, żeby pokazać zło, które dzieje się nie tak przecież daleko od nas. By ludzie się o nim dowiedzieli. A potem przyszło uzależnienie od adrenaliny i wielu z nas nie potrafiło już inaczej żyć – mówi Anna Wojtacha, korespondentka wojenna, autorka książki „Ćpuny wojny. Tego nie zobaczysz w relacjach z frontu".  czytaj dalej

Przez wiele lat wydawało się, że na polu kina superbohaterskiego pozycja Marvela będzie absolutnie bezpieczna. Że pozostająca dziś pod kontrolą Disneya wytwórnia niepodzielnie przodować będzie, robiąc filmy bardzo różnorodne, inteligentne, nowatorskie, reprezentujące różne gatunki i dotykające ważnych spraw społecznych, gdy DC ostatecznie pogrąży się w mroku i emo-klimatach, charakterystycznych dla filmów Zacka Snydera. A potem dostaliśmy „Wonder Woman" – pierwszy naprawdę niezły film z superbohaterką w roli głównej – niedoskonały, lecz przecież preksursorski, wciskającego w fotel rozrywkowego „Aquamana", familijnego „Shazama" i dominacja ta przestała być sprawą oczywistą. Czy „Ptaki nocy" potwierdzają dobrą formę DC?   czytaj dalej

Powieść Blanki Lipińskiej 365 dni podzieliła Polaków. Z jednej strony zachęciła do czytania ludzi, którzy nie mieli książki w ręku od czasów szkoły średniej i ich wspomnienia z związane z literaturą – mówiąc krótko – nie były najlepsze. Z drugiej: niewiele więcej dobrego może powiedzieć o niej ktoś, kto z literaturą obcuje na co dzień. Czy na podstawie takiego materiału mógł powstać dobry film – zwłaszcza, że jedną z jego producentek była autorka książki? Łatwo chyba przewidzieć, że odpowiedź brzmi: „Nie".    czytaj dalej

– Wyobraźnia pozwala rozwiązywać codzienne problemy czy ubarwiać zwyczajne życie. Na pewno zabija ją przekonanie, że nie jest potrzebna, że nic dobrego czy pożytecznego z niej nie wynika – mówi Joanna Wachowiak, wykładowczyni akademicka i autorka książek dla młodych czytelników. Nakładem Wydawnictwa Bis właśnie ukazała się „Dragona z Tarapatii" – kontynuacja książki „Ala Baba i dwóch rozbójników".  czytaj dalej

W świecie zdominowanym przez mężczyzn każda kobieta, która „wychodziła z roli”, była posądzana o jakieś związki z siłami nieczystymi. Znachorki ginęły jako czarownice, kobietom nie wolno było nawet się uczyć, bo uważano to za sprzeczne z ich naturą i zamierzeniami Stwórcy. Niewiasta parająca się nauką budziła przecież równie wielkie kontrowersje jak przedstawicielka płci pięknej sięgająca po broń i idąca na wojnę – mówi Iwona Kienzler, która wydała właśnie książkę „Kobiety wojowniczki". Znajdziemy w niej historie kobiet, które nie tylko dorównywały mężczyznom walecznością, ale często ich przewyższały – nie tylko na polu walki.   czytaj dalej

Warto przeczytać