Publicystyka

– Staram się, by trup i zagadka kryminalna były zawsze na pierwszym miejscu. Chcę, by moje książki były przede wszystkim powieściami gatunkowymi: by była to dobra rozrywka z pewną tajemnicą w centrum, z zagadką, którą rozwiązujemy razem z bohaterami. Nie lubię „udawanych” kryminałów, powieści psychologicznych czy społecznych, które udają ten gatunek i próbują wykorzystać jego popularność. Kryminał ma być kryminałem – mówi Anna Kańtoch, autorka trylogii o Krystynie Lesińskiej. czytaj dalej

– Wojna to nie przygoda. To coś, co na zawsze zostaje w człowieku. Obrazy śmierci, okrucieństwa będą powracały przez całe życie. Trudno sobie wyobrazić, że nagle ktoś nam mówi, że od dzisiaj ten i ten człowiek jest dla nas wrogiem i mamy do niego strzelać, a potem nagle ten sam ktoś każe nam odłożyć broń i znów żyć w pokoju. Myślę, że doskonale oddał te emocje Tadeusz Różewicz w wierszu „Ocalony". Wojna nigdy się nie kończy, nawet wtedy, gdy głowy państw zawierają pokój, ona – niestety – wciąż żyje w ludziach, nie da się jej wymazać – mówi Anna Sakowicz, autorka książki „Skrawki przeszłości".  czytaj dalej

– Te dzieci zbyt wiele wycierpiały, aby przemilczeć ich historię. Pisząc, jak były bite, poniżane i szkalowane, musiałam dawkować sobie te negatywne emocje. Czasem musiałam przerwać. Ochłonąć. Wyjść na spacer. Oczyścić głowę. To trudne, ale potrzebne sceny – mówi Aneta Krasińska, autorka powieści Nauczycielka z getta. Wciąż pod wiatr. Pisarka w bardzo realistyczny sposób przedstawia historię Polki, która na własnej skórze odczuwa brutalność niemieckich żołnierzy; wycieńczenie po wielu godzinach ciężkiej pracy, a także skrajność warunków panujących za murami żydowskiego getta, zderzając je z obrazami niosącymi nadzieję: pomocy bliźniemu w ocaleniu życia czy odnalezienia wspierającej rodziny wśród zupełnie obcych ludzi. czytaj dalej

– Bohaterka mojej powieści jest inteligentna, niesłychanie spostrzegawcza, a przede wszystkim: przebiegła. Do tego posiada ogromny samorodny aktorski talent, który pozwala jej błyskawicznie wcielać się w rolę a to słodkiej idiotki, a to kobiety skrajnie zdemoralizowanej, czym skutecznie wprowadza w błąd swoich przeciwników. Jest przy tym bezwzględna. Zabijając złego człowieka, nie odczuwa najmniejszych wyrzutów sumienia, a wręcz przeciwnie – wedle jej własnych słów: cieszy się, że to bydlę już nigdy nikogo nie skrzywdzi. Na dodatek Hanka ze swojej parabelki strzela nie gorzej niż Robin Hood z łuku – mówi Witold Horwath, autor powieści „Lisica", opowiadającej o nieprzeciętnej kobiecie, która stara się zrealizować swoje marzenia o byciu detektywem w czasach, które zupełnie temu nie sprzyjały.   czytaj dalej

„Koniec pewnej epoki” – to słowa, które od wczorajszego wieczoru nieustannie pojawiają się we wpisach moich znajomych. Okazało się, że wobec śmierci brytyjskiej królowej obojętni nie pozostali nawet ci, których dotychczas sprawy związane z rodziną Windsorów nie bardzo obchodziły. Tymczasem odejście Elżbiety II okazało się dla nich jak kradzież czegoś, co wydawało się stałe i niezmienne. czytaj dalej

Smak słonej wody oraz dźwięki rozbijających się o nabrzeże fal nieustannie towarzyszą czytelnikom serii „Saga rodu Quinnów” stworzonej przez Norę Roberts. Opublikowane niedawno nakładem Wydawnictwa Świat Książki powieści: „Wzburzone fale", „Niebezpieczne prądy", „Spokojna przystań" i „Błękitna zatoka" to połączenie klasycznych historii obyczajowych, romansów oraz sagi rodzinnej. czytaj dalej

– Życie jest zbyt bogate, zbyt wielowymiarowe, by podróżować wyłącznie przetartymi szlakami, by je poszatkować i poukładać w szufladkach, co zresztą bez przerwy próbujemy robić – mówi Andrzej Marek Grabowski, autor książki „Dlaczego mnie zabiłaś?" czytaj dalej

W ostatnim czasie zarówno na dużych, jak i małych ekranach coraz częściej dominują romanse erotyczne. Kilka dni temu na Netflixie zadebiutowała już trzecia odsłona cyklu 365 dni, inspirowanego powieściami Blanki Lipińskiej, a już za chwilę swoje kinowe premiery mają mieć zupełnie nowe filmy – wśród nich Heaven in Hell, nowa produkcja jednego z twórców opowieści o Laurze i Massimo. Skąd bierze się ich popularność?  czytaj dalej

– Wydaje mi się, że nawet jeśli ktoś chce liczyć tylko na siebie, a w jakikolwiek sposób znalazł się w grupie, to musi liczyć na innych. Nawet gdy nie chce. W bezstrefowym świecie są po prostu sytuacje, w których trzeba zaufać osobie osłaniającej przed potencjalnym zagrożeniem – mówi Kinga Chojnacka, autorka powieści fantasy zatytułowanej Strefy. To książka skierowana absolutnie do każdego czytelnika, pragnącego przekonać się, co oznacza konieczność odbierania życia jednym ludziom w celu ocalenia innych; z czym wiąże się rozdarcie emocjonalne towarzyszące ciągłemu niepokojowi o najbliższych, a – przede wszystkim – jakie skutki ma odnalezienie się w świecie pełnym codziennych zagrożeń. czytaj dalej

– Dawniej związek dwóch osób z dwóch majętnych rodzin widziano jako sojusz pomiędzy rodami. My, współcześni czytelnicy, wolimy widzieć to jako coś opresyjnego, ale na ogół wcale tak nie było. Oczywiście, nie mogę zaprzeczyć, że zdarzały się związki z miłości albo w trakcie pożycia pomiędzy małżonkami rozkwitało uczucie, jednak nie był to najważniejszy powód do zawarcia małżeństwa – mówi Monika Godlewska, autorka książki „Dama Pik", opublikowanej przez Wydawnictwo Lira. czytaj dalej