Leopold to zgorzkniały wdowiec w podeszłym wieku. Czeka go kolejna samotna Wigilia (konsekwentnie odrzuca zaproszenia od syna na wspólne Święta). To dla niego smutny czas - żona zmarła właśnie w Wigilię. Nie spodziewa się niczego dobrego. Jednak przewrotny los szykuje dla niego niespodziankę. Po powrocie z cmentarza zastaje na progu kartonowe pudło. Otwiera je i widzi... cztery pary oczek. Ktoś podrzucił mu pod dom szczeniaki! Chcąc nie chcąc bierze maluchy do domu. Jednak samotna opieka nad szczeniakami go przerasta. Musi szukać pomocy. W ten sposób psiaki wkraczają w życie kolejnych osób i magicznie je odmieniają.
Książka pełna ciepła. Rozgrzewa serce w długie zimowe wieczory. PSIEUROCZA!
dr Kalina Beluch
Piotrek dotąd był po prostu Bratkiem, młodszym bratem swojego brata. To Stefan, unieruchomiony w łóżku przez tajemniczą chorobę, nauczył go wszystkiego...
Dzieci ze zwykłego podwórka są świadkami zupełnie niezwykłych wydarzeń. Ktoś zmienia się w żabę, w skarpetach rosną czarne dziury, tajemniczy pan...