Publicystyka

Redakcja serwisu Granice.pl przygotowuje dla Was publicystykę na najwyższym poziomie. Przede wszystkim mamy dla Was wywiady z pisarzami, które zainteresują, pozwolą lepiej poznać ulubionych autorów i ich najnowsze dokonania. Dzięki nim odkryjecie także książki debiutantów lub pisarzy mało znanych - a mogą to być prawdziwe literackie perełki. Przygotowujemy też dla Was eseje i felietony, mamy kurs pisania i poradniki dla autorów wierszy, recenzje filmów, recenzje gier planszowych oraz sylwetki pisarzy. Świetnie napisane, angażujące, rzeczowe - unikające banału.Czytajcie!

– Jeśli doznałam samotności, to chwilowo. I ona była ciszą. Spokojem. Nie doświadczyłam i, mam nadzieję, nigdy nie doświadczę samotności bolesnej, trudnej i pustej. Bo taka właśnie rodzi hałas. Krzyk bezsilności i rozpaczy. Albo właśnie szum, jak w tej powieści. Tutaj samotność jest głośna. To nie jest kojąca cisza, w której można odpocząć, rozpamiętywać, odtwarzać sentymentalne obrazy, idealizować przeszłość. Tu występuje właśnie ten natrętny, nieustanny szum w głowie, natłok lęków, szeptów i pytań bez odpowiedzi. Nie da się ich uciszyć. Nie da się od nich uciec. Tytułowy szum to paraliżujący hałas rozjazgotanych myśli i zagubienia – mówi Ewa Cielesz, autorka książki Szum. czytaj dalej

– Opowiadając córeczce dobranocki, staram się, by poczuła spokój, a po zaśnięciu miała piękne sny. Spisując opowieści, szlifuję je, lepiej dobieram słowa. A słowa to moja pasja, zajmowałam się nimi od dziecka. Najpierw słuchałam, potem czytałam, pisałam i analizowałam. Kiedy piszę tekst, staram się wykorzystać wszystkie moje umiejętności, przelać zawartość serca i odbić piękno otaczającego mnie świata. Kiedy piszę dla dzieci, staram się jeszcze bardziej, bo dzieci to skarb, o który trzeba dbać – mówi Patrycja Murasicka, autorka książki „Dobranocki. Na łące".  czytaj dalej

– W ciągu 15 lat kariery pisarskiej w sposób naturalny rozwijałam swój warsztat, a po drodze odnalazłam też własny głos. Ale poza samą techniką myślę, że to właśnie czas zmienia sposób opowiadania historii. Kiedy człowiek staje się starszy i zdobywa więcej życiowego doświadczenia, zaczyna inaczej patrzeć na ludzi. Coraz bardziej interesują go sprzeczności, emocjonalna złożoność i wszystko to, co pozostaje niewypowiedziane. Chciałabym wierzyć, że dziś piszę z odrobinę większym zrozumieniem, cierpliwością i mądrością niż piętnaście lat temu – mówi Carla Montero, autorka książki „Dziewczyna z mgły".  czytaj dalej

– Fascynuje, ale jednocześnie przeraża mnie to, że moje ciało jest w stanie pamiętać lęki mojej babci. Ale zamiast z tym walczyć, wypierać, może wystarczy uznać, że doświadczenia poprzednich pokoleń mają na nas wpływ? Nie tłumaczyć tym swoich niepowodzeń i nie obwiniać przeszłości za to, co jest teraz. Nie mam na to gotowego rozwiązania, ale czuję, że może być łatwiej, gdy będziemy o tych doświadczeniach pamiętać, ale nie będziemy pozwalać na to, aby nami sterowały – mówi Katarzyna Klein, autorka powieści „Szklana jabłoń". W tej książce wojna, samotność i rodzinne sekrety splatają się z pytaniami o tożsamość i pamięć. Autorka opowiada o traumach przekazywanych z pokolenia na pokolenie, sztuce pomagającej odkrywać nieuświadomioną prawdę o sobie oraz o kobietach, które przez lata żyły tak, jakby na własne życie musiały dopiero dostać pozwolenie. czytaj dalej

– Piętnujemy młodzież za to, że hejtuje innych, a sami robimy dokładnie to samo – mówi Aleksandra Przytarska, autorka powieści Challenge. W rozmowie pisarka opowiada o brutalności mediów społecznościowych, odpowiedzialności dorosłych i świecie nastolatków, którzy coraz częściej wołają o uwagę przez ekran telefonu. czytaj dalej

– Schemat relacji, w której jedna osoba manipuluje drugą, jest bardzo częsty. Nie mówię tutaj jedynie o relacjach partnerskich. Nierzadko zdarza się, że za bardzo ufamy drugiej osobie, przez co zatracamy własne zdanie. Sytuacja bohaterki mojej powieści, Łucji, jest dość ekstremalna, jednak takie problemy są dość częste, nawet jeśli mają mniejszą skalę – mówi Marta Jednachowska, autorka książki „Błękitne koperty".  czytaj dalej

– Miłość upaja, dodaje energii, zakłada nam różowe okulary pozwala się sobą cieszyć coraz bardziej i bardziej. Aż do przedawkowania. Miłość powinna być wydawana na receptę. Dawka odpowiednio dobrana do potrzeb i możliwości. Wtedy, być może, trwałaby dłużej. „Rozdarte niebo" jest po części właśnie o tym, do czego miłość w różnej jej postaciach może doprowadzić – mówi Robert Zawada autor powieści.  czytaj dalej

– Uważam, że o wiele fajniej niż czytać encyklopedię jest wchłonąć sporą dawkę wiedzy, zapakowaną w lekką, humorystyczną, pełną emocji przygodową fabułę – mówi Marta Rydz-Domańska, autorka kosmicznej serii o kocim astronaucie. W rozmowie pisarka i ilustratorka zdradza, dlaczego nie przepada za uczłowieczaniem zwierząt w literaturze, co fascynuje ją w science fiction i jak zwykły spacer z kotem zainspirował całą historię. czytaj dalej

– Zastanawiałem się nad tym, czym jest magia i doszedłem do wniosku, że skoro magia jest robieniem czegoś niemożliwego, to nie może istnieć, bo jeśli cos jest niemożliwe, to... jest niemożliwe! A jeśli jest możliwe, to przestaje być magią. W fantasy zwykle stwarza się pojęcie jakiejś mocy dostępnej wybrańcom. W mojej powieści sunu jest bardziej demokratyczne – to substancja, którą każdy może zażyć i posiąść moc. Jednak niewielu się na to decyduje, bo cena jest zbyt duża. Takie podejście wydaje mi się po prostu znacznie ciekawsze. Zamiast czekać na list z Hogwartu, który pewnie nigdy nie nadejdzie, sam podejmujesz decyzję – świadomy tego, jakie będą jej konsekwencje – mówi Michał Organiściak, autor powieści „Poławiacze sunu". czytaj dalej

– Autorzy powieści sensacyjnych niejednokrotnie wpadają w coś, co określam mianem pułapki Clancy’ego: nadają bohaterom zbyt wiele sprawczości i ci zaczynają wpływać już nie tylko na losy indywidualnych postaci czy wątków ale też całych krajów. W efekcie nagle kreujemy alternatywną rzeczywistość. Jack Ryan zostaje prezydentem zamiast Busha, Japonia atakuje USA, Rosja zostaje przyjęta do NATO… kompletny odlot. Nie trawię czegoś takiego, zresztą, gdybym chciał pisać fantastykę, to bym w niej został (śmiech). U mnie bohaterowie mierzą się z wyzwaniami i mogą próbować wymierzyć sprawiedliwość, ale prawdziwi zbrodniarze zawsze będą poza ich zasięgiem. Mimo ponoszonych ofiar nic się nie zmieni. Historia mieli tak samo jak mieliła zawsze – mówi Arkady Saulski, autor powieści Daisho.  czytaj dalej