Na wodzie, gdzie ląd i drzewa tylko majaczyły na horyzoncie, czułam, że się duszę. Jakby to samo niebezpieczeństwo, które pochłonęło życie ojca, teraz próbowało dopaść mnie.
Na wodzie, gdzie ląd i drzewa tylko majaczyły na horyzoncie, czułam, że się duszę. Jakby to samo niebezpieczeństwo, które pochłonęło życie ojca, teraz próbowało dopaść mnie.
Książka: Kochająca żona