No tak już jest. Dorośli bardzo rzadko chorują, a jak już, to albo na jakąś marną grypę, albo na raka i umierają. A jak się chodzi do przedszkola, to trzeba chorować ciągle, ale nie tylko na grypę, ale na różne choroby o bardzo śmiesznych nazwach: ospa, różyczka, świnka. Najlepiej jest zachorować jak najwcześniej, odhaczyć to i mieć z głowy.
No tak już jest. Dorośli bardzo rzadko chorują, a jak już, to albo na jakąś marną grypę, albo na raka i umierają. A jak się chodzi do przedszkola, to trzeba chorować ciągle, ale nie tylko na grypę, ale na różne choroby o bardzo śmiesznych nazwach: ospa, różyczka, świnka. Najlepiej jest zachorować jak najwcześniej, odhaczyć to i mieć z głowy.
Książka: Po trochu