- Mato boska, po co ci tyle ciuchów? - jęknęła Iwona na widok dwóch ogromnych waliz ciągnionych z wielkim trudem przez drobną, eteryczną blondynkę.- Nie jestem żadną matką, a już na pewno nie boską - zaprotestowała Wanda.
- Mato boska, po co ci tyle ciuchów? - jęknęła Iwona na widok dwóch ogromnych waliz ciągnionych z wielkim trudem przez drobną, eteryczną blondynkę.- Nie jestem żadną matką, a już na pewno nie boską - zaprotestowała Wanda.
Książka: Zabójcza terapia