Z jego twarzy biła dobra wola i jakaś bydlęca samoświadomość, której wrażenie wzmacniały jego szczególnie długie rzęsy. Włosy miał nadzwyczajnie złote, oczy modre, a do tego dołeczki w nieskazitelnie alabastrowych policzkach.
Z jego twarzy biła dobra wola i jakaś bydlęca samoświadomość, której wrażenie wzmacniały jego szczególnie długie rzęsy. Włosy miał nadzwyczajnie złote, oczy modre, a do tego dołeczki w nieskazitelnie alabastrowych policzkach.
Książka: Morderstwo w Theatre Royale