Przed Cynamonem, jak zwykle, stała kolejka chętnych do wejścia, a selekcjoner, jak król wydający wyroki, wpuszczał ich do środka lub nie.
Przed Cynamonem, jak zwykle, stała kolejka chętnych do wejścia, a selekcjoner, jak król wydający wyroki, wpuszczał ich do środka lub nie.
Książka: Wychowany na Marymoncie