On się śmiał, gdy ktoś kulał albo się jąkał, wdepnął w gówno albo spadł z traktora. To były jedyne okazje do śmiechu, do drwiny z innych, pomyślał więc, że dziewczynka tak samo - uśmiechnęła się, bo jest nieuczesany, kołnierzyk ma krzywo zapięty albo gil wisi mu u nosa.
On się śmiał, gdy ktoś kulał albo się jąkał, wdepnął w gówno albo spadł z traktora. To były jedyne okazje do śmiechu, do drwiny z innych, pomyślał więc, że dziewczynka tak samo - uśmiechnęła się, bo jest nieuczesany, kołnierzyk ma krzywo zapięty albo gil wisi mu u nosa.
Książka: Cud w Dolinie Poskoków