Rzeczywiście, gdyby poszła do telewizji teraz, musiałaby mówić tak, jak wymaga aktualny pracodawca, a to nie był jej język. Przestraszyła się, bo media to władza, często najważniejsza. Mogą człowieka wynieść na szczyt, ale jeszcze szybciej strącić.
Rzeczywiście, gdyby poszła do telewizji teraz, musiałaby mówić tak, jak wymaga aktualny pracodawca, a to nie był jej język. Przestraszyła się, bo media to władza, często najważniejsza. Mogą człowieka wynieść na szczyt, ale jeszcze szybciej strącić.
Książka: Szczęściarze z wygranej