KINOPTYCZNIE
Moje oczy filmują niebo,
patrzę na kroplę
na źdźble trawy,
przeglądam się
w źródle czasu.
Źrenice jak kamera
ogarniają falujący los,
wodę, piasek, mgłę, i górę,
ziemię
jak nieustannie
odnawiającą się mandalę.
Ikona ekranu
ratuje świat
na krawędzi.
Kino-życie,
zielony promień nadziei.
Przecież i tak jesteśmy
czyjąś opowieścią.
KINOPTYCZNIE Moje oczy filmują niebo, patrzę na kroplę na źdźble trawy, przeglądam się w źródle czasu. Źrenice jak kamera ogarniają falujący los, wodę, piasek, mgłę, i górę, ziemię jak nieustannie odnawiającą się mandalę. Ikona ekranu ratuje świat na krawędzi. Kino-życie, zielony promień nadziei. Przecież i tak jesteśmy czyjąś opowieścią.
Książka: Kinoptycznie
Tagi: życie