Tylko ojciec był zawsze blisko. Ona komenderowała, pouczała, zawstydzała, a on pocieszał, uczył, przytulał. Po prostu kochał. Zamienili się rolami przypisanymi im przez tradycje, może nawet nie w pełni to sobie uświadamiając. Ale Wanda wiedziała to jak nikt.
Tylko ojciec był zawsze blisko. Ona komenderowała, pouczała, zawstydzała, a on pocieszał, uczył, przytulał. Po prostu kochał. Zamienili się rolami przypisanymi im przez tradycje, może nawet nie w pełni to sobie uświadamiając. Ale Wanda wiedziała to jak nikt.
Książka: Nie pytaj