Zobaczyłem plac Wolności we Włocławku o zmroku - pusty... Tylko ktoś w okolicach pomnika jakby na podwyższeniu siedząc, w poświacie księżyca samotnie grał na wiolonczeli. Grał utwór o przemijaniu, którego jestem - jesteśmy częścią...
Zobaczyłem plac Wolności we Włocławku o zmroku - pusty... Tylko ktoś w okolicach pomnika jakby na podwyższeniu siedząc, w poświacie księżyca samotnie grał na wiolonczeli. Grał utwór o przemijaniu, którego jestem - jesteśmy częścią...
Książka: Włocławskie przesilenie