Oni wszyscy złote góry obiecują, żeby sobie pociupciać na boku. Czarują nas, mamią, a my nabieramy się na to i myślimy, że jesteśmy takie nadzwyczajne. Jak świat światem finał jest ten sam: oni zostają z żonami, a my płaczemy.
Oni wszyscy złote góry obiecują, żeby sobie pociupciać na boku. Czarują nas, mamią, a my nabieramy się na to i myślimy, że jesteśmy takie nadzwyczajne. Jak świat światem finał jest ten sam: oni zostają z żonami, a my płaczemy.
Książka: Skazana. Więzienie. Sędzia nie ma prawa tu trafić