– A może jesteś pan… z kosmosu? – rzucił zaaferowany profesor.
– Z kosmosu to wszyscy są. Jeśli chodzi panu o to, czy jestem Ziemianinem, to tak, oczywiście. Jestem człowiekiem, obywatelem Ameryki, urodzonym tutaj, w Tennessee.
– To jakim cudem leki pojawiły się w szufladzie?
– Bardzo prosto. Chciałem, żeby tam były.
– A gdyby pan nie chciał?
– To szuflada byłaby pusta, podobnie jak inne, kiedy je przeszukiwaliście.
– A może jesteś pan… z kosmosu? – rzucił zaaferowany profesor. – Z kosmosu to wszyscy są. Jeśli chodzi panu o to, czy jestem Ziemianinem, to tak, oczywiście. Jestem człowiekiem, obywatelem Ameryki, urodzonym tutaj, w Tennessee. – To jakim cudem leki pojawiły się w szufladzie? – Bardzo prosto. Chciałem, żeby tam były. – A gdyby pan nie chciał? – To szuflada byłaby pusta, podobnie jak inne, kiedy je przeszukiwaliście.
Książka: Kyle
Tagi: fantastykapolska, fantastyka naukowa, USA