Uświadomił sobie, że wstrzymuje powietrze w płucach. Wypuścił je. Musiał wyglądać komicznie i niezwyczajnie. Facet w garniturze, w eleganckich butach i czarnym płaszczu skradający się w półmroku żuławskiej wiochy.
Pół Polski wyśmiewało wojsko terytorialne. Czytał te obrzydliwe wpisy w internecie. Wszyscy terytorialsi zapoznawali się z obśmiewczymi komentarzami, choć major mówił, aby tego nie robili. Byli nazywani: kotami prezesa, antkami i kaczuszkami. Sugerowano, że biorą kasę za nic, bo nic nie potrafią i nic pożytecznego nie robią.
Uświadomił sobie, że wstrzymuje powietrze w płucach. Wypuścił je. Musiał wyglądać komicznie i niezwyczajnie. Facet w garniturze, w eleganckich butach i czarnym płaszczu skradający się w półmroku żuławskiej wiochy.
Książka: Zaproszenie
Tagi: uswiadomic sobie, powietrze w płucach, wyglądac komicznie, niezwyczajnie, facet, w garniturze, eleganckie buty, czarny płaszcz, żuławska wiocha