Strych
U góry na strychu, który oprócz pajęczyn spowija wiele tajemnic w dawnym pudełku po zastawie stołowej prezencie ślubnym mamy spoczywają kartki urodzinowe, imieninowe,telegramy, zaproszenia, życzenia i szereg innych pokwitowań. W rogu stoi bujany fotel po babci i kilka zabawek z dzieciństwa. Pewnej soboty na strychu nagle daje się słyszeć nieznajome szmery. Jakby czyjeś kroki. Po żmudnych poszukiwaniach klucza na strych okazuje się, że dziwnym trafem jest otwarte jedno z okien. Przestraszona i z duszą na ramieniu usiłuje je zamknąć. Niespodziewanie z trzaskiem zamykają się też drzwi. Wołanie o pomoc jest nadaremne, zmęczona opadam z sił i pragnienia a wszędobylski kurz wdziera się do nosa. Czekając z niecierpliwością na powrót domowników sama spinką od włosów próbuje rozprawić się z zamkiem i tym, co mnie uwięził. W końcu nadchodzi wybawienie mama z tatą po powrocie z biura słyszą moje wołanie. Tata wywarza drzwi a mama zaniepokojona robi nam wszystkim melisę. Zadajemy sobie pytanie: Kto wdarł się do domu i czego szukał na strychu? Postanowiliśmy przeszukać strych sami, ale nie znaleźliśmy nic cennego.Włamywacz zapewne wróci jeszcze raz. Tym razem go ujmiemy i wezwiemy policję. Pod naszą nie obecność znów się włamał i mając łup wychodzi tylnymi drzwiami. Mając w ręku nieznany nam obraz. Policja ujęła sprawcę a obraz należący do dziadków zawisł w salonie.
Ta przygoda na zawsze zostanie w naszej pamięci.
