Pinokio - wiersz

Autor: joanna53
Czy podobał Ci się ten wiersz? 0

Raz Dżepetto stolarz stary
chciał wyciosać prostą rzecz
nagle zmienił swe zamiary
pajacyka pragnął mieć

Same były z nim kłopoty
ciągle figle w głowie miał
i przeróżne robił psoty
stolarz go Pinokiem zwał

Kłamał przy tym nieprzerwanie
wtedy się wydłużał nos
a Dżepetto nie był w stanie
zmienić co mu przyniósł los

Pajac przeżył przygód sporo
kiedyś słowo wróżce dał
uczyć będzie się wzorowo
by się żywym chłopcem stał

Dobrych ocen miał bez liku
także grzecznym wtedy był
nie podnosił nawet krzyku
z dziećmi się głęboko zżył

Za namową złych kolegów
w tarapaty potem wpadł
i za sprawą cnych zabiegów
ośli grzbiet na niego spadł

Smutny los był pajacyka
życie nie szczędziło łez
najpierw w paszczy ryby znika
potem rekin miał go zjeść

Koniec bliski myślał sobie
taki już pajaca los
co straciłem nie nadrobię
aż tu słyszy ojca głos

Już dwa lata tutaj siedzę
kiedy rekin połknął mnie
każdy ruch potwora śledzę
teraz ma ofiary dwie

Ja cię ojcze uratuję
siadaj szybko na mój grzbiet
już do drogi się szykuję
i będziemy wolni wnet

Pajac uwolnił stolarza
i radości było w bród
co się mało kiedy zdarza
żywy chłopiec chyba cud

Na podstawie powieści Carla Collodiego.

 

 

Najpopularniejsze wiersze

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.