Bruno Schulz - biografia, życie i twórczość
Bruno Schulz wychował się w zasymilowanej rodzinie żydowskiej mieszkającej przy drohobyckim Rynku, a dzieciństwo oraz rodzinny dom stały się jednym z głównych tematów jego późniejszej twórczości.
Bruno Schulz uczył się w drohobyckim gimnazjum, a następnie rozpoczął studia architektoniczne we Lwowie, których nie ukończył z powodu choroby. Pod wpływem wojny przerwał również naukę w Wiedniu.
Bruno Schulz przez wiele lat pracował jako nauczyciel rysunku, prac ręcznych i okresowo matematyki w drohobyckim gimnazjum, zmagając się zarówno z problemami zdrowotnymi, jak i kłopotami związanymi z brakiem formalnego wykształcenia.
Bruno Schulz od początku lat 20. prezentował swoje prace graficzne, m.in. cykl Xięga bałwochwalcza, wystawiany w Warszawie, Lwowie i Wilnie. Jego twórczość łączono z groteską, symboliką i erotyczną obsesyjnością.
Bruno Schulz nawiązał bliskie kontakty literackie z Deborą Vogel, Stefanem Szumanem, Witkacym oraz Zofią Nałkowską, która pomogła mu w publikacji debiutanckich Sklepów cynamonowych z 1934 roku. Ta książka przyniosła mu natychmiastową rozpoznawalność.
Jego proza, zbudowana na poetyce snu i autobiograficznych motywach, stała się jednym z najważniejszych zjawisk literatury polskiej XX wieku.
Bruno Schulz otrzymał w 1938 roku Złoty Wawrzyn Akademicki, potwierdzający uznanie dla jego twórczości w środowisku literackim II Rzeczypospolitej.
Bruno Schulz w czasie okupacji sowieckiej i niemieckiej żył w Drohobyczu w dramatycznych warunkach, zmuszony do pracy na rzecz władz okupacyjnych, m.in. wykonując malowidła w willi gestapowca Feliksa Landaua.
Bruno Schulz został zamordowany 19 listopada 1942 roku podczas tzw. „dzikiej akcji” gestapo w Drohobyczu. Jego ciało nigdy nie zostało odnalezione, a relacje dotyczące okoliczności śmierci pozostają niejednoznaczne.
Bruno Schulz pozostawił po sobie również bogaty, choć częściowo zaginiony dorobek plastyczny, w tym rysunki, grafiki i nieliczne obrazy, z których największą kolekcję przechowuje Muzeum Literatury im. Adama Mickiewicza w Warszawie.
Zabójstwo nie jest grzechem. Jest ono nieraz koniecznym gwałtem wobec opornych i skostniałych form bytu, które przestały być zajmujące.
Więcej