Czyli jak przeżyć geriatroapokalipsę i przy tym jeszcze dobrze się bawić. Dom pomocy społecznej to nie jest miejsce, o którym chce się rozmawiać. Media zazwyczaj interesują się nim tylko wtedy, gdy zwęszą...czytaj dalej
Dziś mnie okradli i nic nie jadłemSkradli skarpetki, od razu zbladłemKradną tu wszystko, mężów i żonyA kucharz pichci jak poparzonyDziś się kąpałem i z sił opadamMają mnie w d..., choć płacę i wymagam.
Trafienie do domu pomocy społecznej jest dla niektórych rodzin niebywałym szczęściem. Nie dlatego, że nie kochają starszej osoby, tylko właśnie dlatego, że ją kochają i chcą zrobić wszystko, co najwłaściwsze dla jej funkcjonowania.
Więcej