Założył mi za ucho kosmyk włosów i popatrzył przed siebie. Nie spuściłam z niego wzroku i przyjrzałam się jego profilowi - silnemu podbródkowi, mocnej szczęce porośniętej krótkim zarostem i pełnym wargom, które bez wątpienia wypowiadały kłamstwa.
Założył mi za ucho kosmyk włosów i popatrzył przed siebie. Nie spuściłam z niego wzroku i przyjrzałam się jego profilowi - silnemu podbródkowi, mocnej szczęce porośniętej krótkim zarostem i pełnym wargom, które bez wątpienia wypowiadały kłamstwa.
Książka: Nie przychodź tu