Zaparzyła sobie kawę po turecku i wyszła do ogrodu. Jagan kosił wysokie chaszcze. Sara usiadła z kubkiem w dłoni na skrzypiącym krzesełku i zaczęła się przyglądać, z jaką wprawą operuje kosą. Nie wiedziała, czy jest to widok bardziej surrealistyczny, czy też sielski. Rosyjski zawodowy zabójca ze specnazu kosi wysoką trawę, jakby tylko to robił w życiu.
Zaparzyła sobie kawę po turecku i wyszła do ogrodu. Jagan kosił wysokie chaszcze. Sara usiadła z kubkiem w dłoni na skrzypiącym krzesełku i zaczęła się przyglądać, z jaką wprawą operuje kosą. Nie wiedziała, czy jest to widok bardziej surrealistyczny, czy też sielski. Rosyjski zawodowy zabójca ze specnazu kosi wysoką trawę, jakby tylko to robił w życiu.
Książka: Dystopia