Pewnego sierpniowego wieczoru zona wysłała go do kurnika, żeby pozbierał jaja spod niosek, i podczas zwyczajowo relaksującej czynności został zaatakowany przez inspektora z Krakowa. Minęło pół roku, zona znowu posłała go po jajka i znowu między grzędami natknął się na tego samego inspektora.
Pewnego sierpniowego wieczoru zona wysłała go do kurnika, żeby pozbierał jaja spod niosek, i podczas zwyczajowo relaksującej czynności został zaatakowany przez inspektora z Krakowa. Minęło pół roku, zona znowu posłała go po jajka i znowu między grzędami natknął się na tego samego inspektora.
Książka: Gerda