Ona nie tylko podawała z półek książki. Ona rzeczywiście bardziej lub mniej świadomie podawała ludziom koła ratunkowe. Zapraszała do szalupy dobrego słowa, pocieszenia, a czasem milczenia, które bywało bezcenne i w zależności od sytuacji oznaczało co innego.
Ona nie tylko podawała z półek książki. Ona rzeczywiście bardziej lub mniej świadomie podawała ludziom koła ratunkowe. Zapraszała do szalupy dobrego słowa, pocieszenia, a czasem milczenia, które bywało bezcenne i w zależności od sytuacji oznaczało co innego.
Książka: Willa przy Perłowej