Do Leżajska przybyło sporo oficjalnych gości, m. in. sekretarz KC Waldemar Świrgoń, jak zwierzył się dziennikarzom, wsiadł po pracy w samochód i pokonał długą trasę w ciągu trzech godzin. Na pytanie, jak uniknął milicji drogowej odrzekł, jak zawsze z dużą swobodą: "To jedyny przywilej, jaki pozostał władzy".
Do Leżajska przybyło sporo oficjalnych gości, m. in. sekretarz KC Waldemar Świrgoń, jak zwierzył się dziennikarzom, wsiadł po pracy w samochód i pokonał długą trasę w ciągu trzech godzin. Na pytanie, jak uniknął milicji drogowej odrzekł, jak zawsze z dużą swobodą: "To jedyny przywilej, jaki pozostał władzy".
Książka: Łańcut, moja miłość.
Tagi: miłość