Prezes ręce opuścił na głowy nowożeńców i nie odpowiedział nic - płakał. Tak to się jakoś szczęśliwiej, niż spodziewać się śmiano, skończyło.
Prezes ręce opuścił na głowy nowożeńców i nie odpowiedział nic - płakał. Tak to się jakoś szczęśliwiej, niż spodziewać się śmiano, skończyło.
Książka: Sprawa kryminalna