Cytat

(opis nabożeństwa gromadkarskiego) "Sala była przepełniona, drzwi szeroko otwarte, a przed wejściem tłoczyło się wielu ludzi. W pierwszym rzędzie kobieta zacisnęła dłonie i szeptała słowa modlitwy, jakby cała jej dusza chciała wyrwać się z ciała. Z różnych stron sali dochodziły głośne damskie i męskie westchnienia, łkania, a nawet szloch. Na koniec kaziciel zaintonował Warowną twierdzą jest nasz Bóg. Z ponad stu gardeł wydobył się śpiew, który słyszany był kilka ulic dalej. Wielu zatopionych w modlitwie wciąż klęczało."

REKLAMA
Reklamy