W zapadającym zmierzchu idę nad Dźwinę i po raz pierwszy widzę jej niesamowite rdzawobrunatne wody, które najwyraźniej zawierają jakiś barwnik lub sole żelaza. Żołnierze szukający ochłody chlapią się w rzece, krzycząc i śmiejąc się jak dzieci. Pokój w czasie wojny!
W zapadającym zmierzchu idę nad Dźwinę i po raz pierwszy widzę jej niesamowite rdzawobrunatne wody, które najwyraźniej zawierają jakiś barwnik lub sole żelaza. Żołnierze szukający ochłody chlapią się w rzece, krzycząc i śmiejąc się jak dzieci. Pokój w czasie wojny!
Książka: Chirurg na wojnie. Zapiski z piekła frontu wschodniego
Tagi: w zapadającym zmierzchu, idę nad Dźwinę, po raz pierwszy, niesamowite, rdzawobrunatne wody, jakiś barwnik, sole żelaza, żołnierze szukający ochłody, chlapią się, w rzece, krzycząc i śmiejąc się, jak dzieci, pokój w czasie wojny