2: Gdy dobro zło spotyka.

Autor: karola2408
Czy podobał Ci się to opowiadanie? 0

- Nie znałam swojego ojca. Nie wiem skąd pochodził. Wiem tylko tyle że…. - W mojej głowie zabrzęczały słowa mojej przyjaciółki, że to, co wydarzyło się tamtego dnia przy magicznym jeziorze, musi pozostać między nami. - był magiem. Ale babcia nie potrafiła mi określić kim był. Nie znała go, bo zginął zanim się urodziłam – Dodałam szybko. Smoczyca nie bardzo chciała uwierzyć w moją historię, ale dała za wygraną.

 

Po skończonej rozmowie, ukłoniłam się i chciałam odejść gdy książę znowu złapał mnie za rękę.

- Odwiedź mnie w smoczym królestwie. Będziesz tam moim honorowym gościem. - powiedział i podszedł bliżej przesuwając opadające włosy z czoła.

- Książę! - Pisnęła smoczyca – Co będzie, jeśli twoja matka się dowie!

- Nie dowie się. - Powiedział zerkając na smoka. Smoczyca spuściła głowę, by po chwili znowu mnie mierzyć. - A twoje znamię… Jest śliczne. - Dodał na odchodne i cmoknął mnie w policzek. Serce waliło mi jak po długim sprincie. Ludzie wokół stali i patrzyli się z niedowierzaniem. Książę całujący w policzek zwykłą dziewczynę, wychowaną na wsi. Nawet ojciec mojej zmarłej przyjaciółki to dostrzegł i sam wpatrywał się we mnie jak i w księcia smoczego królestwa, jakby nie wierzył w to, co widzi. - Chodźmy Shillva, czas na nas.

 

 

~*~

 

- Książę, przynoszę wieści z królestwa tysiąca łez. - powiedział gadzi język wchodząc do pomieszczenia, w którym przebywał Devon.

- Mów.

- Mag ziemi nie żyje. Ciało dziewczyny upuściłem tak jak mi kazałeś Panie. Tuż przed nogami mieszańca. - powiedział. Na twarzy chłopaka malował się uśmiech. Wszystko szło zgodnie z planem, o którym myślał przez całą noc.

- Kto był na pogrzebie maga?

- Wszyscy przedstawiciele królestw. Łącznie z młodym księciem smoczego królestwa. Był z nim jego złoty smok. Shillva.

- Ten bękart ma syna?! - Warknął. Wokół chłopaka zaczęła krążyć potężna siła, a same jego oczy jak i znamię zabłysło czerwonym światłem. Przez jego ciało przebiegł ból, który poczuł tego samego dnia, kiedy to Laragossa zadał mu cios. Cios, który miał być śmiertelny.

- Panie, ale to nie koniec nowości. - ciągnął dalej gadzi język. - Młodemu księciu spodobała się twoja następna ofiara, książę.

- Moja ofiara? Ten mieszaniec? - prychnął. Choć z drugiej strony, w jego umyśle rodził się kolejny plan. Mógł teraz ranić jedną śmiercią dwie osoby. Samego Laragossę, mordując jego następce oraz tą dziewczynę. Gdyby związała się z księciem. Smocze królestwo straciłoby prawowitego następce tronu, co wiązałoby się z końcem dynastii panowania smoczych władców. Dawałoby to możliwość podbicia królestwa.

Najpopularniejsze opowiadania
Inne opowiadania tego autora

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Forum - opowiadania
Reklamy
O autorze
karola2408
Użytkownik - karola2408

O sobie samym:
Ostatnio widziany: 2017-07-22 21:44:16