Do szuflady- a co jeśli?

Autor: Aqua-Juni
Czy podobał Ci się to opowiadanie? 1

   Co jeśli? ciekawe pytanie ,zawiera dużo niewiadomych prawda? Można się zakręcić. Nasuneła mi się taka myśl. Powiedzmy ,że stoimy przed decyzją dotyczącą naszej przyłości  lub wyboru ścieżki życiowej. Co jeśli wybiorę te studia? a nie tamte? do czego mnie to doprowadzi? a jeśli nie jest to czego szukam? może się do tego nie nadaje albo jestem mniej utalentowany? nie podołam wyzwaniom, jestem taki a taki.. nie mam tego a tego... och można tak godzinami. Co jeśli moja analiza tylko wszystko komplikuje? bo zamiast się uspokoić i starać się zobaczyć siebie w dobrym świetle widzimy zupełnie inaczej. I pytanie "co jeśli?" wyrasta przed nami jak gigantyczna góra. Gigantyczna to już wielkie słowo a góra to już wogóle kosmos.

   Najgorsze jest kiedy zadajemy te pytanie tuż po podjęciu jakiejś decyzji. Na przykład wybór faceta. Zastanawiamy się czy aby napewno z tym chcemy być a nie z kimś innym. Szukamy plusów na tego drugiego a tego którego wybraliśmy stawiamy na gorszej pozycji. Przecież same dokonałyśmy wyboru. Ludzie to dziwne istoty zawsze szukają czegoś innego niż mają. Ale tak jest ze wszystkim. Nie tylko z fecetem czy studiami. Pytanie tylko czy napewno chcę się karać za swoje dcyzje  ,które już same w sobie przyniosą konsekwencje?...

Kawa wypita ,noc zapowiada sie burzliwa.Ciekawe czy starczy mi baterii. A nie chce mi sie wychodzić spod kołdry by szukać ładowarki. Jestem leniem totalnym o tej godzinie. Moje przyjaciółki by powiedziały olać baterie, najwyżej padnie...", ale co mi tam... piszę i ile dam radę. Matko godzina szybko ucieka, noc już głęboka. A ja myśle nad tym co musze napisać choć nie wiem jak się za to zabrać. Co zrobić ,żeby nie żałować? czego i dlaczego...i tu jest sęk..

1
Najpopularniejsze opowiadania

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Forum - opowiadania
Reklamy
O autorze
Aqua-Juni
Użytkownik - Aqua-Juni

O sobie samym:
Ostatnio widziany: 2021-12-21 17:20:18