Perwsze spojrzenie
Gdzieś daleko stąd na ojczyzny krańcu mieszkał rycerz o walecznym sercu, odważny i wrażliwy. lecz bez bratniej duszy. Przyznać trzeba, że wyjątkowej urody w srebnej zbroi z pieczołowiścią zajmował się różami najpiękniejszymi na całym świecie. Towarzyszyły mu także charty, które oddane sercem towarzyszyły mu niemal wszędzie.
Toteż, przemierzając swoje włości aby sprawdzić ich zasobności dostrzega z daleka niepewną niczego niewiastę trzymającą w ręku małą owieczkę a w drugiej pasterską laskę. Wzruszony i przejęty jakże pięknym obrazem sceny na białym swym koniu przybliża się jakby dostojnie niechcąc przestraszyć pastereczki i pyta umilnie o jej tutaj przybycie. Z wielkim, lecz urodziwym zmieszaniu i zdziwieniu opowiada jak to wygnana z domu przez złą i okrutną macochę z całym dorobkiem czyli jagniątkiem szuka miejsca, ciepła, gdzie może odpocząć po troszce i snem zmożoną głowę ukoić.
Toteż, nasz rycerz Lwie Serce nie zastanawiając się dłużej sadza przed sobą na koniu swym oddanym i ze wzruszonym sercem do zamku, czym prędzej pospiesza. Zaopiekowana, należycie najedzona z wielką okazaną jej wdzzięcznością zostaje gościem na zamku.
Ale, że miłość łączy ze sobą dwoje w sobie zakochanych i nie pamięta złego, nie unosi pychą i zazdrości nie zna tak to nasz rycerz i ona jedna po wszechczasy są już na zawsze jedno.
Linia, 13 styczeń 2026 Autor nieznzny
