Nadzieja nie jest matką głupich. Tylko wytrwałych. Obserwując swoich rodziców, Kaja była pewna, że ją również czeka pełen czułości i szacunku związek. Marzyła o stworzeniu kompletnej, kochającej rodziny –...czytaj dalej
Nigdy nie słyszałam ich kłótni, podobno były, ale świetnie to przed nami ukrywali. Dla mnie byli, są i zawsze będą wzorem idealnego związku, takiego na dobre i na złe, w zdrowiu i chorobie. Razem przez życie, do tańca i do różańca, chociaż ojciec z tańcem był na bakier. Wzór czystej, szczerej, prawdziwej miłości, o której marzyłam już jako dziewczynka.
Zalotne spojrzenia, zaczepne gesty, a nawet pocałunki towarzyszyły nam przez cały dzień. Motyle w brzuchu szalały bardziej niż my na najlepszych zjeżdżalniach.
Więcej