Nadzieja nie jest matką głupich. Tylko wytrwałych. Obserwując swoich rodziców, Kaja była pewna, że ją również czeka pełen czułości i szacunku związek. Marzyła o stworzeniu kompletnej, kochającej rodziny –...czytaj dalej
To się wydarzyło naprawdę? Naprawdę zostawił mnie po pięciu latach od przysięgi małżeńskiej? Miłość, wierność i uczciwość. Po tym wszystkim, co razem przeżyliśmy, gdy już nasze pragnienie się ziściło. To nie mogła być prawda. To się nie działo.
Nigdy nie słyszałam ich kłótni, podobno były, ale świetnie to przed nami ukrywali. Dla mnie byli, są i zawsze będą wzorem idealnego związku, takiego na dobre i na złe, w zdrowiu i chorobie. Razem przez życie, do tańca i do różańca, chociaż ojciec z tańcem był na bakier. Wzór czystej, szczerej, prawdziwej miłości, o której marzyłam już jako dziewczynka.
Więcej