Kraj nad trzema morzami, z których tylko jedno jest prawdziwe, a i tak nie ma do niego bezpośredniego dostępu. Ojczyzna Nocnego Króla i Janosika. Miejsce, w którym zawsze biorą górę okoliczności - te, które...czytaj dalej
Książka nominowana do Nagrody Literackiej NIKE, Nagrody Literackiej Europy Środkowej Angelus oraz Nagrody Literackiej dla Autorki Gryfia. Najlepsze historie z życia zawsze opowiada się po trochu, po kawałku...czytaj dalej
No tak już jest. Dorośli bardzo rzadko chorują, a jak już, to albo na jakąś marną grypę, albo na raka i umierają. A jak się chodzi do przedszkola, to trzeba chorować ciągle, ale nie tylko na grypę, ale na różne choroby o bardzo śmiesznych nazwach: ospa, różyczka, świnka. Najlepiej jest zachorować jak najwcześniej, odhaczyć to i mieć z głowy.
Kuzyni zachorowali, szybko ich ochrzcili, ale okazało się, że woda święcona nie działa jak woda żywa, i zaraz potem umarli. Jeden po drugim. I potem był pogrzeb. I na środku kościoła stały dwie małe, białe trumienki, a na nich różyczki.
Więcej