Pamiętał jak siedział z nim przy blacie i mieszał mleko z czekoladą. Przypomniał sobie, że czekolada stała się biała, a mleko brązowe, i pomyślał, że niekiedy nie można "odmieszać" połączonych rzeczy, nawet gdyby bardzo się tego pragnęło.
Na początku nie było niczego. A zaraz potem było wszystko.
Olly:ok no dobrze to zostawiam oczy Madeline: Jakiego koloru są twoje? Olly: niebieskie Madeline: Poproszę konkretniej. Olly: jezu. dziewczyny. błękit oceanu Madeline: Atlantyckiego czy Spokojnego? Olly: atlantyckiego. a twoje jaki mają kolor? Madelina: Czekoladowy brąz. Olly: poproszę konkretniej Madeline: Brąz gorzkiej czekolady zawierającej 75% masła kakaowego. Olly: hehe. dobre.
Pamiętał jak siedział z nim przy blacie i mieszał mleko z czekoladą. Przypomniał sobie, że czekolada stała się biała, a mleko brązowe, i pomyślał, że niekiedy nie można "odmieszać" połączonych rzeczy, nawet gdyby bardzo się tego pragnęło.