Ponad wszystko

Wydawnictwo: Dolnośląskie
Data wydania: 2017-05-31
Kategoria: Dla młodzieży
ISBN: 978-83-271-5678-5
Liczba stron: 328
Dodał/a książkę: edytka222

Ocena: 5.17 (30 głosów)

Choroba nastoletniej Macddy jest bardzo rzadka. Ma alergię na cały świat. Od siedemnastu lat jest uwięziona w domu. Kontaktują się z nią wyłącznie mama i pielęgniarka. Pewnego dnia Maddy wygląda przez okno i widzi… jego. Jest wysoki, szczupły, ubrany na czarno. Ich spojrzenia się spotykają. Obserwuje go z oddali. Już wie, że jej życie właśnie się zmieniło. Nieodwracalnie. I wie, że to będzie katastrofa.

Kup książkę Ponad wszystko

Opinie o książce - Ponad wszystko

Avatar użytkownika - sloneczko25
sloneczko25
Przeczytane:2017-11-14, Ocena: 6, Przeczytałam,
Książka w pierwszej chwili skojarzyła mi się ze współczesną historią ,,Romea i Julii", tylko tutaj główna przeszkodą jest nadopiekuńcza matka oraz bardzo dziwna choroba. Książka napisana została prostym językiem, który szybko chwyta nas za serca i przenosi do ciągu zaistniałych wydarzeń. Końcowa akcja zwrotów zaskakuje nie jednego czytelnika i skłani do refleksji nad ,,matczyną" miłością, która pozbawiła przez tyle lat jej córkę możliwości poznania świata. Miłość a może zniewolenie? Tyle pytań nasuwa nam się po przeczytaniu owej ksiązki. Jedno jest pewne prawdziowa miłośc przetrwa wiele i nie zagrozi jej nawet choroba. ...
(czytaj dalej)
Debiutancka powieść Nicoli Yoon opowiada o ogromnej miłości. Uczucie to ma tutaj jednak wiele wymiarów i każdy z nich odgrywa w tej historii bardzo ważną rolę: miłość Maddy do Olly’ego, niezwykle mocna miłość matki do córki, przybierająca tutaj wręcz chorą postać i wreszcie miłość do życia - PONAD WSZYSTKO. Maddy nie pamięta czasów, gdy była zdrowa, mogła cieszyć się otwartą przestrzenią, korzystać z życia na łonie natury. Odkąd mama (z zawodu lekarka) zdiagnozowała u niej SCID – alergię na cały świat, dziewczyna pozostaje zamknięta w swym białym sterylnie odkażonym pokoju, za towarzystwo mając jedynie książki, komputer, oddaną pielęgniarkę Carlę oraz mamę, od lat pogrążoną w żałobie po śmierci męża i syna, umilającą ukochanej córce czas grą w kalambury czy też scrabble… „Gdyby moje życie było książką i dałoby się je przeczytać od końca, nic by się nie zmieniło. Dzisiejszy dzień jest taki sam jak wczorajszy. Jutro będzie takie samo jak dzisiaj, w Księdze Maddy wszystkie rozdziały są identyczne.” Los jednak szykuje dla Maddy niespodziankę. Do domu obok wprowadza się rodzina (psychologowie określiliby ją zapewne mianem rodziny dysfunkcyjnej) z dwójką nastoletnich dzieci. Szczególnie jedno z nich Maddy darzy sympatią od pierwszego wejrzenia – Olly’ego. To w tym momencie właśnie świat zaczyna otwierać swe podwoje dla Maddy. Dzięki chłopakowi dotąd ...
(czytaj dalej)
Avatar użytkownika - Nataliaxd
Nataliaxd
Przeczytane:2017-09-13, Ocena: 6, Chcę przeczytać,

Książka jest idealna dla młodzieży, jest napisana językiem prostym i zrozumiałym dla młodzieży. Opowiada o chorobie dziewczyny która zakochuje się w chłopaku którego wypatrzyła z okna. Jest to historia romantyczna ale z dodatkiem poruszenia i motywu choroby. Dziewczyna jest chora na wszystko nie może wychodzić poza budynek domu . Po spotkaniu z chłopakiem wszystko się zmienia... Warto ją przeczytać.

Link do opinii
Avatar użytkownika - Emilly26
Emilly26
Przeczytane:2017-11-27, Ocena: 6, Przeczytałam, WYZWANIE CZYTELNICZE 2017- 26 KSIĄŻEK,

Główną bohaterką książki autorstwa Nicoli Yoon pt „ Ponad wszystko” jest osiemnastoletnia Maddy.

Niestety Maddy zmaga się od urodzenia ze swoją chorobą SCID , ma alergię na cały świat.

Zdarza się najczęściej, że społeczeństwo nie zawsze akceptuje tego typu choroby u ludzi młodych.

Pozytywne są tutaj relacje między mamą a córką. To nie tylko wzorowa mama, ale godny przeciwnik do gry kalambury i scrabble.

Uśmiechnęłam się ,gdy Maddy wspomniała na początku o ilości przeczytanych książek przez nią. Przeszła nawet mnie myśl, aby zadać jej pytanie: Czy pamięta ich treść?

Dobrze, że w takich chwilach trudnych dla niej zaczyna pojawiać się nowa znajomość.

To miłe jest kiedy Maddy się zakochuje w Ollym. Piszą do siebie zabawne teksty. Olly jest bardzo delikatny, troskliwy, taki zwyczajny i to mi się w nim podoba.

Na wielkie uznanie zasługuje Carla pielęgniarka, która z tak matczynym podejściem opiekuje się swoją Maddy. Lubi podejmować ryzyko. Przykład. ustala pierwsze spotkanie z Ollym udziela mu wskazówek jak ma się zachować w sytuacji z Maddy.

Cieszę się ,że trafnie autorka dotarła do młodego Czytelnika poprzez podjęcie trudnych tematu jakim jest izolacja i życie w świecie zamkniętym ludzi młodych, których dotyczy ta choroba.

Książka napisana została z pomysłem, dobranymi tekstami dialogowymi, czyta się ją z lekkością.

Mąż autorki – David Yoon wykonał piękne ilustracje do niej dzięki temu graficzny wygląd prezentuje się estetycznie.

Każdy z czytelników będzie zadowolony po poznaniu losów tych dwojga, że mógł uczestniczyć po części w ich poznaniu się, doznaniu jak to jest kiedy pragnie się miłości.

Twarda oprawa, w środku znajdują się zdjęcia pochodzące z filmu, s. 328, Wydawnictwo Dolnośląskie, Poznań, 2017.

Polecam przeczytać tą książkę.

Link do opinii
Avatar użytkownika - wkp
wkp
Ocena: 3, Przeczytałem,

MIŁOŚĆ NIE UCZULA

Każdy rodzaj literatury przeżywa okresowe zainteresowanie danymi tematami. Wystarczy by jakiś tytuł opowiadający o konkretnej kwestii zdobył popularność, a już zaczyna się boom na jego kopie. „Ponad wszystko” to typowy przykład takiego utworu, powielający schematy modnych opowieści o trudnej miłości młodzieży, na drodze której stoi choroba.

Bohaterką powieści jest osiemnastoletnia Maddy, która cierpi na niezwykle rzadką chorobę, SCID. Co to właściwie znaczy? Dziewczyna jest uczulona właściwie na wszystko, żyje więc w sterylnym świecie swojego pokoju, gdzie wszystko jest białe, czyta książki, które dostaje zapakowane w hermetyczne opakowania, a czas spędza w towarzystwie matki, będącej dla niej jedyną przyjaciółką, oraz odwiedzającej ją lekarz. Wszystko ciągle jest takie samo, nudne i powtarzalne, te same gry, to samo miejsce, ten sam widok z okna… Pewnego dnia Maddy widzi, że do domu obok wprowadza się nowa rodzina. Rodzice z dwójką dzieci, w tym nieprzewidywalnym Ollym, który zaczyna intrygować ją coraz bardziej. Nastolatka obserwuje go, podgląda wręcz, ale chociaż o jego siostrze, ojcu i matce potrafi powiedzieć wiele, o nim samym trudno jest jej coś rzec. Wkrótce jednak oboje zaczynają ze sobą pisać, a między nimi powoli rodzi się uczucie. Pojawia się okazja do spotkania na żywo, jednak to dopiero początek zmian, jakie w życiu Maddy wywoła Olly. Dziewczyna nie ma jednak pojęcia, że obecna sytuacja wywróci już wkrótce do góry nogami wszystko, co dotychczas znała…

„Ponad wszystko” czyta się lekko i szybko, a fabuła i styl są proste, jak to przystało na powieść dla młodzieży. I proste są także emocje, które ze sobą niesie. Przyznam szczerze, że liczyłem na więcej wzruszeń, tymczasem autora zaserwowała bardzo lekką i łagodną opowieść na długie wieczory czy weekendy, która poruszy pewnie tylko nastoletnich odbiorców. Nie mniej całość czyta się ciekawie i bez znudzenia.

Podobnie rzecz ma się z zakończeniem i wielkim zaskoczeniem, które mnie niestety nie zaskoczyło. Właściwie była to rzecz wiadoma od samego początku, wystarczyło kilka stron bym z niezachwianą pewnością wiedział, jak to się skończy i jak rozwiąże się watek z chorobą Maddy. Nicola Yoon zamiast skupić się na autentycznym zwrocie akcji, przygotowywała nas do niego od pierwszego rozdziału, zbyt intensywnie podkreślając relacje na linii matka-córka, by ktokolwiek mógł dać się zaskoczyć.

Mówiąc krótko, „Ponad wszystko” to nic innego, jak dziewczęca wersja „Balonowego chłopaka”, filmu z 2001 roku, identycznie niemal poprowadzona (chociaż nie ma tutaj takich przygód i komediowych sekwencji), tyle że z bohaterką zakochującą się w chłopaku, a nie na odwrót. Nastoletnie, niewymagające czytelniczki pewnie będą zadowolone, bo to w końcu przyjemna, sympatyczna i nieskomplikowana lektura, ale starsi niech nie oczekują zbyt wiele po tej pozycji.

Recenzja opublikowana na moim blogu: http://ksiazkarnia.blog.pl/2017/09/02/ponad-wszystko-nicola-yoon/

Link do opinii
Avatar użytkownika - jagna1978
jagna1978
Przeczytane:2017-08-26, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 książki 2017,

Ksiazka opisuje zycia nastolatki Maddy .Dziewczyna jest chora na bardzo zadka chorobe.Moze robic wszystko a jedynym jej ograniczeniem sa mury jej domu.Nie wolno jej z niego wychodzic na zewnatrz bo moze umrzec.Przez kilkanascie lat stosuje sie do zalecen lekarzy i nie opuszcza domu ale gdy zakochuje sie w chlopaku z sasiedztwa postanawia zlamac zasady i wyjsc na zewnatrz.Co bedzie dalej ,czy przezyje tego nie zdradze powiem jedynie ,ze ksiazka jest jedna z lepszych ktore czytalam i goraco polecam wszystkim.Na jej podstawie zostal nakrecony film i napewno go obejze .

Link do opinii
Avatar użytkownika - izagd2121
izagd2121
Przeczytane:2017-08-11, Ocena: 5, Przeczytałam, 26 książek 2017,

Jedna z lepszych książek, które przeczytałam. Byłam sceptycznie nastawiona do tej książki ze względu na dużo rysunków w niej zawartych.  Myślałam że to książka dla dzieci. Ale po przeczytaniu byłam zachwycona i zaskoczona bo myślałam, że ta książka całkiem inaczej się skończy. Serdecznie wszystkim polecam. Książka ciekawa, lekka i przyjemna oraz wzruszająca.

Link do opinii
Avatar użytkownika - Jusia19
Jusia19
Przeczytane:2017-07-18, Ocena: 6, Przeczytałam, 35 książek 2017, Mam,
Historia dziewczyny zamkniętej w domu, chronionej przed jakimi kolwiek zarazkami. od zawsze wiedziała, że ma bardzo żadką chorobę. Żyła spokojnie, grając z mamą, czytając książki, aż do czasu gdy do domu obok wporowadziła się pewna rodzina. Chłopak, który tam zamieszkał zawrócił w głowie nastolatce. Dla niego wiele zaryzykowała, a dzięki temu dowiedziała się prawdy o swoim życiu.
Link do opinii
Avatar użytkownika - agnik66
agnik66
Przeczytane:2017-07-18, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 książki 2017,
kingaczyta.blogspot.com Zawsze przepadałam za książkami, poruszającymi temat chorób, więc sięgnięcie po "Ponad wszystko" było tylko kwestią czasu. Podchodziłam do tego tytułu z dużą ostrożnością, bo sporo książek młodzieżowych mnie już zawiodło, ale ta, na szczęście, nie dołączy do tego pechowego grona. Maddy jest ciężko chora. W ogóle nie może wychodzić z domu, bo skończy się to dla niej śmiercią. Maddy jest uczulona dosłownie na cały świat. Jedyne osoby, które z nią przebywają to jej mama i pielęgniarka, inne nie mają nawet wstępu do jej domu. Dziewczyna jest sama jak palec, nie ma znajomych, uczy się przez internet. Zamknięta w czterech ścianach, wyizolowana, nienauczona prawdziwego życia, próbuje jakoś je sobie zorganizować. Maddy jest przyzwyczajona do swojego losu, ale do czasu. Bo pewnego dnia zjawia się On - Olly i nagle życie nie jest już takie samo. Nastolatka zakochuje się i coraz bardziej odczuwa swoją beznadziejną sytuację... "Ponad wszystko" to jedna z lepszych młodzieżówek, jakie czytałam. Styl autorki jest lekki i sprawia, że tę książkę po prostu pochłonęłam, ciekawa, co zastanę na kolejnych stronach. A z każdą kolejną kartką czekało na mnie coraz więcej emocji. Zaangażowałam się w tę historię, polubiłam bohaterów, kibicowałam im, współczułam, analizowałam ich zachowania. Myślę też, że "Ponad wszystko" może być swego rodzaju motywacją do zmiany swojego życia, bo pokazuje, jak z pozoru banalne rzeczy typu spacer, mogą być dla niektórych nieosiągalne, a dla nas są często niedoceniane. Warto korzystać z życia, po prostu! Myślałam, że nie zaskoczy mnie ta historia. A jednak! Zakończenie było dla mnie faktycznie niespodzianką i wtedy też książka bardziej zyskała w moich oczach, zmusiła mnie do przemyśleń. Pewne podejrzenia, co prawda, miałam, ale okazały się one nietrafione. Spodziewałam się płytkiej i banalnej historii, a dostałam opowieść pełną emocji. Serdecznie polecam!
Link do opinii
Brakowało mi takich prostych w odbiorze obyczajówek, przypominających czym jest "życie" a nie "istnienie". Maddy to dość sympatyczna bohaterka i mimo że jej decyzje czasami irytują, łatwo zrozumieć jej powody. Miłość i poznawanie świata są sensem naszego życia. Puste tkwienie w domu nikomu chyba nie przyniosłoby szczęścia. Dziwne, że bohaterka była w tak dobrym stanie psychicznym po tylu latach. Cieszę się, że mogła poznać życie, a zakończenia trochę się domyślałam, potem zmieniałam zdanie, żeby na koniec książka mnie zaskoczyła trafnością moich domysłów.
Link do opinii
Avatar użytkownika - KateWithBooks
KateWithBooks
Przeczytane:2017-07-10, Ocena: 6, Przeczytałam, Mam,
,,Musiałam cię chronić. Świat niósł tyle zagrożeń. Tyle złego może cię tu spotkać. Na świecie." Miłość matki do dziecka jest niewyobrażalna, potężna i bezwarunkowa. Każdy rodzic zrobi wszystko, by ochronić swoje dziecko przed nieszczęściami, chorobami, a nawet przed złamaniem serca przez młodzieńczą miłostkę. Niestety, nie każdemu rodzicowi udaje się strzec swojego potomstwa tak, jakby chcieli. Kiedyś młoda ptaszyna wyleci z gniazda, by poznawać świat, nawet jeśli los zechce podciąć jej skrzydełka. Debiutancka powieść ,,Ponad wszystko" Nicol Yoon, to nie tylko opowiastka o pierwszej, nastoletniej miłości, ale przede wszystkim o matce zawzięcie ochraniającej swoją córkę. ,,Wiemy, że jestem chora. Że nie mogę wyjść z domu, bo grozi mi śmierć. Zawsze o tym wiedziałam, to istota mojego życia." Osiemnastoletnia Madeline całe życie egzystuje zamknięta w hermetycznej bańce, w której powietrze jest ściśle filtrowane, jedzenie skrupulatnie przygotowywane, a całe otoczenie sterylne, baaa, nawet rośliny są sztuczne. Dziewczyna nigdy nie wyszła poza swój dom, dosłownie. Nawet nie przechadzała się po podwórku, bo świeże powietrze mogłoby ją zabić. Wszystko czego nauczyła się o świecie i o życiu pochodzi z książek, Internetu i opowiadań matki lub zaprzyjaźnionej pielęgniarki, która od siedemnastu lat bacznie sprawuje opiekę nad nastolatką. Kiedy Madeline była malutka stwierdzono u niej niewyleczalną, rzadką chorobę zwaną SCID, w skrócie - dziewczyna jest uczulona dosłownie na wszystko, nawet na pyłki latające w powietrzu. Jednak oddana matka zapewniła córce dom, w którym bez problemu może żyć. Ale co to jest za życie. Mad nigdy nie pójdzie do szkoły, na bal maturalny, nie zakocha się, nie wykąpie się w morzu czy też nie będzie mogła przesiadywać w antykwariacie w otoczeniu ukochanych książek. Dziewczyna mimo całej tej absurdalnej sytuacji w której się znajduje, jest szczęśliwa. Aż do dnia, kiedy do domu naprzeciwko wprowadza się nowa rodzina... ,,A potem dostrzegam jego. Jest wysoki, szczupły i cały w czerni: czarna koszulka, czarne jeansy, czarne tenisówki, i czarna czapka z włóczki, która całkowicie zasłania mu włosy. Ma ostre rysy twarzy i opaleniznę w kolorze bladego miodu." Postać Olly'iego całkowicie hipnotyzuje Madie. Dziewczyna jest tak zaciekawiona nowym sąsiadem, że przez kolejne kilka dni obserwuje go poprzez okna swojego bezpiecznego schronienia. Nie podejrzewa jednak, iż pojawienie się tego szalonego chłopaka wyzwoli w niej nowe emocje i zmotywuje do działania. To dzięki niemu dziewczyna rozpocznie swoje nowe życie. ,,Ponad wszystko" nie jest zwykłą, przewidywalną historyjką o dwójce nastolatków czy pierwszej miłości. To przede wszystkim przepiękne opowiadanie o życiu w zamknięciu, wielkich marzeniach i walce z przeciwnościami losu. Autorka zadebiutowała fabułą na tyle ,,głęboką", powodując liczne przemyślenia, ale i na tyle lekką, że nie popadamy w stany depresyjne. Powieść wydająca się dość grubym tomiskiem, okazuje się przyjemną i finezyjną historią, którą ,,pokonujemy" dosłownie w jeden wieczór. Część książki to liczne rysunki czy szkice bohaterki, w taki lub inny sposób ukazujące jej życie. Wydanie filmowe, które posiadam, zawiera także kilka fotografii z filmu, który powstał na podstawie książki. To wszystko ukierunkowuje nasze wyobrażenia o postaciach, jednocześnie uprzyjemniając czytanie powieści. Gdyby miała poszukać jakiś wad, to powiedziałabym, że trochę brakowało mi mocniejszych opisów skrajnych sytuacji. Nie zbyt często odczuwałam przyspieszone tętno, bo autorka przedstawiała kryzysowe akcje, bardzo subtelnie. Jednak oprócz tego, do niczego więcej nie mogłam się doczepić. Każde inne potknięcie autorki można wynagrodzić sobie prześliczną okładką, która wręcz magicznie przyciąga do siebie. Trudno też jednoznacznie umieścić ,,Ponad wszystko" w jednym gatunku, gdyż wydawać by się mogło, iż to typowa powieść New adult, a po przeczytaniu stwierdzamy, że posiada też wątki typowo obyczajowe. Tak więc każdej kobiecie powinna spodobać się ta historia, bo według mnie jest ponadczasowa i niesamowicie cudowna.
Link do opinii
Avatar użytkownika - jente
jente
Przeczytane:2017-07-04, Ocena: 4, Przeczytałam, 52 książki 2017,
Fajnie napisana, typowa lekka młodzieżówka, która ma chyba ambicje bycia czymś więcej ;) Dobrze się czytało i przyznam, że zakończenie mnie zaskoczyło.
Link do opinii
Avatar użytkownika - joannaz
joannaz
Przeczytane:2017-02-22, Ocena: 6, Przeczytałam, Mam, 72 książki w 2017,
Ponad wszystko to historia, która od pierwszych stron pozbawia tchu, aby później na nowo dać nam nadzieję na lepsze jutro. Niemal nieprawdopodobna choroba, która odbiera wszystko staje się szansą na przyjaźń, miłość i prawdziwe życie. Główna bohaterka, zamknięta w sterylnym domu od przeszło siedemnastu lat, nie wyobraża sobie świata, który przemija. Świata, który ma tyle do zaoferowania. Jedynym sposobem na jego poznanie jest Olly. Ten, który nie poddaje się pomimo braku wiedzy. Ten, który bezustannie dąży do celu. Ten, który nie zważając na swoje własne problemy, robi wszystko, aby zmienić jej życie. I wreszcie ten, który na nowo daje nadzieję. Historia stworzona przez Nicole Yoon jest jedyną w swoim rodzaju. Natłok emocji, poczucia niesprawiedliwości i bezsilności towarzyszących czytaniu sprawia, że książka zapada nie tylko w pamięć. Zostawia ona głęboki ślad w sercu. Ślad, który już na zawsze będzie przypominał nam o przeciwnościach losu. Bliznę, która pokaże nam, że pomimo problemów, z którymi walczymy, na każdym kroku znajdzie się ktoś, kto ma przed sobą trudniejsze zadanie. A determinacja i chęć życia wyniesie nas ponad wszystko... Pełną recenzję możesz przeczytać na: http://favouread.blogspot.com
Link do opinii
Avatar użytkownika - sebson
sebson
Przeczytane:2017-06-11, Ocena: 5, Przeczytałem, 26 książek 2017,
Wyobraź sobie, że jesteś uczulony na wszystko. Można by powiedzieć "Jak żyć?". A jednak się da. Główna bohaterka jest poważnie chora na ACID, czyli uczulenie na cały świat. Jej historia wzbudza w czytelniku niesamowite wrażenie i choć nie jest ta powieść majstersztykiem, to zajmie miejsce w sercu każdego. Madeline ma 18 lat. Tak naprawdę widuje tylko dwie/trzy osoby. I nagle coś się dzieje... w sąsiedztwie pojawia się nowa rodzina. Kim są? Mama, tata, córka i ON. Dziewczyna już wie, że jej życie obróciło się o 180 stopni. Żeby porozmawiać z Madeline w cztery oczy, trzeba przejść proces oczyszczenia z wszystkiego. Nie może znaleźć się na ciele takiego osobnika nawet jedna bakteria. Dziewczyna mieszka w pokoju o białych ścianach i regałach z książkami. Można by powiedzieć, że raj dla książkoholika, jednak czy ten książkoholik zamieniłby się życiem z Madeline? Dziewczyna pogodziła się ze swoim losem, ale teraz, kiedy zobaczyła sąsiada pragnie tylko z nim porozmawiać w cztery oczy. Olly, bo tak ma na imię ten tajemniczy chłopak z sąsiedztwa, jest bardzo śmieszną i interesującą osobą. Od razu stwierdziłem, że fajny z niego ziomek. Wiecznie ubrany na czarno z pokojem na piętrze, na przeciwko okna Madeline. Przypadek? Olly ma problem w rodzinie. Nie znamy go dokładnie, bo wątki poboczne są tylko zarysowane przez autorkę. Mama Maddy jest nadopiekuńcza przez chorobę córki a pielęgniarka wydaje się jedyną osobą, której dziewczyna może powierzyć sekret, tylko czy ona nie powtórzy tego matce? Książka została napisana bardzo przyjemnym językiem. Rozdziały (jeśli można je tak nazwać) są bardzo króciutkie, przez co książkę czyta się szybko. Ja ją wciągnąłem w jedną noc. Oczywiście, tak jak wszystko, tak i Ponad wszystko ma swoje minusy. Na przykład czas. Wszystko działo się za szybko. Miałem wrażenie, że coś dzieje się jeden dzień, a tak naprawdę trwało tydzień. Nie wiem, czy rozumiecie co mam na myśli :D Wspomnę jeszcze o okładce, bo ona jako jedyna rzecz zachęciła mnie do przeczytania takiego romansiku. Tak, wiem. Jestem chłopakiem i nie czytam takich książek na ogół, jednak okładka Ponad wszystko zabrała mi granicę mojego gustu. Oprócz okładki, tekst jest zapisany nie kiedy w ramce notesu, zarysie telefonu, screenem maili itp. Pomimo wieku Maddy, wszystko co ona pisze wydaje się takie różowe, słodkie i urocze. Nawet jeśli zapisano tekst na zwykłym papierze czarnym tuszem. Nie chcę spojlerować, ale zakończenie jest i d e a l n e. Wiedziałem, że coś nie gra, ale nie wiedziałem co. Dopiero w ostatnich rozdziałach Nicola Yoon wyjaśniła wszystko i zwolniła tempo. To duży plus dla niej. Podsumowując Książka wtargnęła w moje życie i została w nim na dłuuugi czas. Swoją prostotą zachęca każdego, nawet tego, kto nie sięga po książki. Gdyby jednak liczba stron była o około 100 stron grubsza, zyskałaby więcej uroku i poznalibyśmy dokładniej historię osób trzecich. W mojej ocenie książka zyskuje 8/10 pkt.
Link do opinii
Avatar użytkownika - 22200116Zp
22200116Zp
Przeczytane:2017-05-29, Ocena: 6, Przeczytałam, 2017, do obejrzenia, gimnazjum,
Piękna i inna niż wszystkie książka o miłości i odwadze w dążeniu do swoich celów. Zaskakuje, wzrusza i zmusza do pytania "co by było, gdyby choroba nie pozwalałaby mi ruszyć się na krok z domu?". Skłania do refleksji nad życiem w izolacji oraz nadmierną troską innych o nasze dobro. Książkę czyta się zaskakująco lekko (ja czytałam od 15.20 do 21.15 :-p), co jednak nie ujmuje jej uroku. Doskonała i dla młodych i tych trochę starzszych.
Link do opinii
Avatar użytkownika - Katarzyna_Dudek
Katarzyna_Dudek
Przeczytane:2017-05-20, Ocena: 4, Przeczytałam, Mam,
Ponad wszystko (tytuł oryginalny Everything, Everything) jest literackim debiutem Nicoli Yoon. Jest to historia młodej dziewczyny, 18-letniej Madeline Whittier, która z powodu swojej choroby nie opuszcza domu. Madeline choruje na SCID - złożony niedobór odporności i jak mówi o sobie sama bohaterka ,,mam alergię na cały świat". Ciężko sobie wyobrazić siebie w takiej sytuacji, kiedy nie możesz przekroczyć progu własnego domu, nie możesz spotkać się ze znajomymi, wyjść na spacer, pojechać na wakacje, wyjść do sklepu, poczuć wiatru we włosach, deszczu na skórze lub piasku pod stopami. Wydawałoby się, że Maddy pogodziła się ze swoim losem, ale tylko do czasu. Pewnego dnia do domu obok wprowadza się rodzina i Maddy bardzo szybko zaczyna fascynować się Olly'm. Mimo, że dziewczyna żyje w zamknięciu, szybko nawiązuje kontakt z chłopakiem. Z upływem czasu kontakt przez Internet przestaje jej wystarczać i pragnie więcej. W końcu dochodzi do upragnionego spotkania i spotkanie to sprawia, że Maddy zaczyna dostrzegać, że jej obecne, życie w ,,bańce" nie jest tym czego by chciała. Jak na literacki debiut Ponad wszytko nie wypadło tak najgorzej. Nicola Yoon porusza w niej wiele ciekawych wątków - przemoc w rodzinie (Olly), choroba (Maddy) oraz choroba psychiczna (mama Maddy), jednak autorka nie wykorzystała ich potencjału. Wątki te aż się proszą, błagają wręcz o ich rozwinięcie, a moim zdaniem zostały potraktowane po macoszemu. Tak, ja wiem, że to powieść dla młodzieży, ale mam wrażenie jakby autorka bała się poruszyć głębiej temat, ale na boga, nie bójmy się podsuwać młodym ludziom trudnych tematów. Książka jest napisana lekko i przyjemnie, została okraszona pięknymi rysunkami oraz zdjęciami z filmu (wydanie filmowe), czyta się ją bardzo szybko (lektura na jedno popołudnie). Jednak mi brakowało w niej emocji, ikry - przez spory kawałek była dla mnie zbyt monotonna. Jedynym co ratuje tą książkę i co jest jej ogromną zaletą to element zaskoczenia. Przyznam szczerze, że ani przez moment nie spodziewałam się, ani się nie domyślałam, że sprawy przybiorą taki obrót. Kiedy Madeline dowiaduje się całej prawdy o sobie, akcja się ożywia i dopiero od tego momentu moje zainteresowanie się rozbudziło, na tyle, że jeśli ukaże się kontynuacja na pewno po nią sięgnę. Jednak nie będę opisywała co się stało, bo stracilibyście niespodziankę, więc musicie przeczytać i przekonać się o tym sami, tak jak musicie się przekonać czy książka przypadnie Wam do gustu czy nie. Reasumując... Wiem, że pewnie narażę się sporemu gronu fanów Ponad wszystko, ale według mnie książka nie jest pozycją powalającą i zapadającą głęboko w pamięci. U mnie wyląduje na półce ,,przeczytaj i zapomnij" z powodu nie wykorzystanego potencjału. Jednak też nie uważam, że czytanie tej książki jest stratą czasu, ale moim zdaniem książka mogłaby być o wiele lepsza, gdyby autorka popracowała nad nią dłużej. Na obronę autorki, przypomnę, że jest to jej debiut, a że uczymy się na błędach, to mam nadzieję, że następne książki będą o wiele lepsze. Jednak mimo niedociągnięć, książka spotkała się z bardzo pozytywnym odbiorem i już w tym roku (w czerwcu) w kinach będziemy mogli zobaczyć jej ekranizację. Zapraszam na blog: ButFirstCoffee.pl
Link do opinii
Avatar użytkownika - paulina0944
paulina0944
Przeczytane:2016-12-29, Ocena: 5, Przeczytałam, Mam, 52 książki w 2016r.,
Madeline ma alergię na cały świat. Przez swoją bardzo rzadką chorobę musi całe swoje życie przesiedzieć w sterylnym domu. Nie może chodzić do szkoły, zapraszam do domu znajomych wszystko musi przejść oczyszczanie, odkażanie i sprawdzenie zanim trafi w jej ręce. Pewnego dnia do domu naprzeciwko wprowadza się rodzina. Między Maddy i Olly'm nawiązuje się przyjaźń. Jednak czy ma szanse przetrwać skoro główna bohaterka nie może opuścić swojego domu? Przyznam się Wam, że gdy ta książka wyszła i naoglądałam i naczytałam się tych wszystkich recenzji na jej temat, to nie miałam ochoty po nią sięgnąć. Później ona jakoś zaginęła w tle innych nowości i w ogóle o niej zapomniałam. Jednak przeglądając raz oferty na wymienialni książkowej pojawiła się właśnie ta pozycja i coś mnie podkusiło, aby za wszelką cenę ją zdobyć. Nie lubię czytać książek o chorobach, ponieważ za bardzo odzwierciedla moją sytuację (jednak u mnie nie pojawił się cud chłopak, który pomoże mi w walce z nią). Dlatego unikam tych tematów. Choroba Maddy zaintrygowała mnie tym, że dziewczyna ma alergię na cały świat, a zakochuje się i jak ona chce to pogodzić. To tego jak potoczyły się jej losy nie przewidziałabym w żadnym wypadku! Książka jest napisana naprawdę lekkim i przyjemnym stylem. Rozdziały nie są długie, niektóre mają w rozdziale aż jedno zdanie. Czyta się ją niesamowicie szybko! Przeżywamy z główną bohaterką całą tą sytuacje, w której się znalazła i kibicujemy jej z całego serca. Czasami naprawdę można było się wnerwiać z powodu jej głupich decyzji, ale cóż, jak ktoś przez osiemnaście lat siedzi tylko w domu i nie ma kontaktu z rówieśnikami, to może popełniać błędy. Co do bohaterów Boziu jak ja ich polubiłam!! Maddy mimo swojej choroby nie poddaje się i stara się cieszyć tym co ma. Walczy o siebie i stara się żyć. Naprawdę podziwiam ją, że przez 18 lat znosiła to wszystko za stoickim wręcz spokojem. Olly za to to mój nowy mężuś i ja go ubóstwiam. Mądry, zabawny, uroczy i kochany!
Link do opinii
Avatar użytkownika - monweg
monweg
Przeczytane:2016-10-01, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki - 2016, Egzemplarz recenzencki, Mam,
"Brak ryzyka to największe niebezpieczeństwo." Bohaterka książki Ponad wszystko Madeline Whittier ma osiemnaście lat. Jest bardzo dojrzałą, mądrą i zdolną dziewczyną. Niestety niewiele osób może się o tym przekonać, ponieważ Madeline nie opuszcza domu. Nie jest to jej wybór, ale konieczność. Madeline jest chora - SCID, czyli ciężki złożony niedobór odporności. Innymi słowy ma alergię na cały świat. Dosłownie wszystko może wywołać niepożądane objawy: niefiltrowane powietrze, nieznana przyprawa, towarzystwo drugiego człowieka... Nastolatka skazana jest na życie pod kloszem, za jedyne towarzystwo mając swoją matkę, osobistą pielęgniarkę i... rozrastającą się biblioteczkę. I to właśnie książki są jej najlepszymi przyjaciółmi. Do czasu... "Tej nocy śni mi się, że dom oddycha razem ze mną. Wypuszczam powietrze z płuc, a wtedy ściany kurczą się niczym przekłuty balon i ściskają mnie między sobą." Pewnego dnia do sąsiedniego domu wprowadzają się nowi lokatorzy i wtedy Madeline widzi go po raz pierwszy. On, chłopak, wysoki, szczupły, ubrany na czarno i interesujący. Stanowi całkowite przeciwieństwo jej małego, białego świata. Jest jak egzotyczny kwiat i powoduje sensacje żołądkowe, inaczej zwane motylami w brzuchu. Madeline jeszcze tego nie wie, ale od tego momentu jej życie ulegnie nieodwracalnej zmianie. Ponad wszystko to literacki debiut Nicoli Yoon. Powiem więcej, jest to naprawdę bardzo dobry debiut. Książka szybko została bestsellerem i wdarła się na listę New York Timesa. Została przetłumaczona na 20 języków, a prawa do ekranizacji nabyło Studio MGM. Szczerze mówiąc jestem bardzo ciekawa filmu, który powstanie na podstawie tej powieści. Liczne ilustracje ozdabiające karty książki wykonał mąż autorki David Yoon. "Niekiedy świat się ujawnia. Siedzę sama w ogrodzie zimowym, w którym robi się coraz ciemniej. Przez szybę wpada światło przedwieczornego słońca. Trapezoid. Podnoszę głowę i widzę drobiny kurzu unoszące się w promieniach, kryształowe i błyszczące. Poza naszą percepcją istnieją całe światy." Nie wiedziałam czego mogę się spodziewać po tej książce. Ot, następna młodzieżówka pomyślałam. Jakie było moje zdziwienie , gdy zaczęłam czytać. Historia Maddy i Olly'ego pochłonęła mnie bez reszty powodując na mojej twarzy uśmiech, to znów zmuszając do refleksji. Opowieść jest niebanalna, mądra i błyskotliwa, choć temat niektórym może być znany z filmu Balonowy chłopak. Yoon świetnie wykreowała zamknięty, niedostępny, pozbawiony barw świat głównej bohaterki. Obserwujemy jak powoli do tej hermetycznej rzeczywistości przenikają wraz z rodzącą się miłością kolory. Dzięki narracji pierwszoosobowej mamy okazję poznać głębiej i bardziej intensywnie myśli i uczucia towarzyszące Madeline. "Gdyby moje życie było książką i dałoby się przeczytać od końca, nic by się nie zmieniło. Dzisiejszy dzień jest taki sam jak wczorajszy. Jutro będzie takie samo jak dzisiaj, w :Księdze Maddy" wszystkie rozdziały są identyczne." Obok choroby, Yoon przedstawia tak często wykorzystywany temat przemocy w rodzinie. Poznajemy relacje dziecko - rodzic, tak w rodzinie Maddy, jak i Olly'ego. I jak się słusznie domyślacie nie są one idealne. Nic dziwnego, że dwoje poturbowanych nastolatków znajduje bardzo szybko wspólny język. Od przyjaźni do miłości tylko jeden krok. Choć w przypadku dwójki bohaterów ten krok jest gigantyczny i zmienia wszystko w ich życiu. Uczucie przedstawione w książce nie jest przesłodzone lecz nad wyraz dojrzałe i odpowiedzialne. Chociaż może nie do końca, ale o tym przekonacie się czytając powieść Nicoli Yoon. "Widzę początek i koniec czasu. Dostrzegam nieskończoność. Po raz pierwszy od bardzo dawna pragnę więcej, niż mam." Ponad wszystko to książka kierowana głównie do młodzieży, ale starszym osobom również może się spodobać. To opowieść o przyjaźni, miłości, starcie, marzeniach i kłamstwie. Mądra i wartościowa powieść, której lektura zajmuje bardzo mało czasu. Książkę się po prostu pożera; łapie nas w swoje szpony i trzyma do ostatniej strony. "Dawno, dawno temu była na świecie dziewczyna, której całe życie to jedno wielkie kłamstwo." Ponad wszystko polecam przede wszystkim młodszej części czytelników żeby docenili, jak dobre, nieskomplikowane i wartościowe jest ich życie. Powieść również dla tych, którzy pragną ciekawej, niebanalnej historii. A taka jest ta książka. Już nie mogę się doczekać kolejnego literackiego dziecka Yoon. A tę opowieść z czystym sumieniem gorąco polecam.
Link do opinii
Avatar użytkownika - Zakladka
Zakladka
Przeczytane:2016-08-05, Ocena: 6, Przeczytałam, Mam, 52 książki 2016,
Kojarzycie film "Balonowy chłopak"? W pierwszej chwili zapoznawania się z tą książką to właśnie o nim pomyślałam. Tam też był chłopak, który nie mógł mieć styczności z żadnymi bakteriami, a wszystko wokół niego musi być stuprocentowo sterylne. Czy wystarczy podobieństw? W zasadzie nie przeszkadzało mi to, iż owy film i książka były do siebie podobne samą zarysowaną fabułą. Film oglądałam jakichś dobrych 8 lat temu, a może nawet i dawniej, ale dość dobrze go pamiętam. Był bardziej nastawiony na rozśmieszenie widza, z kolei książka to raczej typowa młodzieżówka. No może nie do końca typowa. Bo z taką fabułą się jeszcze nie spotkałam. I pod tym względem książką jest oryginalna. I w zasadzie dzięki temu książka stała się tak niesamowita, ponieważ samo rozwinięcie tego wątku miało spory potencjał co autorka sprytnie wykorzystała. Już od samego początku książka była ciekawa i bardzo dobrze się ją czytało. Poznawanie historii Madeline było przyjemne i łatwe. Później książka również nie traciła na wartości. Kiedy pojawił się Olly życie dziewczyny całkowicie się zmieniło. Początkowo były to lekkie zmiany, ale jak wiadomo im dalej w las tym więcej drzew. Nie chcąc nic wam zdradzać z tego co dalej dzieje się w książce, powiem jedynie, iż dalsze czytanie nie zawodzi. Mimo iż niektóre sytuacje są przewidywalne, to tutaj aż tak to nie razi. Czyta się to nie tylko szybko ale i przyjemnie. Historia sama w sobie jest po prostu cudowna. Nie tylko przez jej okoliczności ale i bohaterów i ich zachowania. Nie raz uśmiechałam się czytając o pewnych wydarzeniach, czy też dziwiłam się zaistniałym sytuacjom. Raz nawet uroniłam łzę. A samo zakończenie na pewno pozostanie w mojej głowie na długo. Głowni bohaterowie w zasadzie nie byli nad wyraz wyjątkowi osobami. Madeline potrafi być stanowcza, Olly jest waleczny. Nie są jednak nijacy. Ich zachowania i decyzje znacząco wpływają na fabułę, a ich charaktery nie są bynajmniej denerwujące. Co więcej dopełniają całości . Bardzo ciekawa jest też strona graficzna książki. Dlaczego? Sama treść urozmaicona jest w kartki z zeszytu Madeline, jej notki, rysunki czy rozmowy z komunikatora internetowego. Przedstawiono to w bardzo przystępny i miły dla oka sposób. Dzięki temu też czytało się szybko a przedstawione treść zyskiwały autentyczności. Ksiązka zdecydowanie mi się podobała! Uważam że to jedna z lepszych jakie czytałam w tym roku. Zaskakuje, szokuje i wzrusza. Historia pozostaje na długo w pamięci i jest ponadczasowa. Na pewno kiedyś wrócę do niej po latach i postaram się zapoznać z resztą twórczości tej autorki.
Link do opinii
Avatar użytkownika - Olakolanus55
Olakolanus55
Przeczytane:2016-07-20, Ocena: 5, Przeczytałam, Mam,
Są takie książki, których nie do końca szczęśliwa historia, mimo wszystko wprawia czytelnika w specyficzny nastrój - pełen nadziei oraz mimowolnie pojawiających się uśmiechów. Dzieło Nicoli Yoon może nie jest arcydziełem, lecz jest tak skonstruowane; pełne emocji oraz w swej prostocie, wręcz zachwycające, że wprawia w drżenie struny, zazwyczaj w człowieku, podczas lektury nieruchome. Pobudza nadzieję, która śpiewanym głosem Maddie Whittier, bohaterki książki pani Yoon mówi nam, życie jest pełne możliwości, tylko trzeba po nie sięgnąć, mimo ograniczeń, które nas pozornie zniewalają. Madeline Whittier cierpi na dość specyficzne schorzenie. W teorii jest uczulona na wszystko, a wyjście do świata zewnętrznego; opuszczenie sterylnej bańki jaką jest jej dom, może skończyć się dla niej tragicznie. Każdy jej dzień wygląda niemal tak samo - czyta, buduje makiety na zajęcia z architektury, gra z mamą w planszówki oraz marzy o życiu, którego nie dane jej było nigdy zakosztować. Jednak jej rutynę przerywa Olly, nastolatek, którego rodzina wprowadza się do domu nieopodal. Odziany w czerń, przystojny młodzieniec zmieni życie cierpiącej na SCID dziewczyny, zmusi do zawalczenia o szczęście oraz popchnie w stronę, która przyniesie nastolatce zarówno nadzieję, jak i jej brak.. Myśląc o tej książce, mimo jej poniekąd mało szczęśliwego zakończenia, na mojej twarzy wykwita promienny uśmiech. Dawno, żadna książka nie wpływała na mnie w ten sposób. To zwyczajnie słodko-gorzka historia o różnych odcieniach miłości, o stracie, o nadziei oraz jej braku, a także szansach, jakie rozpościera przed nami życie. Myślę, że to idealna książka na lato, zarówno poprzez prosty język użyty do jej napisania, poprawiające humor fragmenty oraz wakacyjny wydźwięk jednego z wątków. Sama powieść jest dość specyficznie skonstruowana, ponieważ oprócz tradycyjnych rozdziałów posiada różnego typu wstawki będące dla przykładu rysunkami stworzonych przed Maddie notatek, definicji danych słów, wszelkiego rodzaju list, czy chociażby wykresów, co nadaje powieści specyficznego charakteru. Najzwyczajniej w świecie czyni ją również atrakcyjniejszą. Autorem tych niezwykłych ilustracji, o czym warto wspomnieć, jest sam mąż Nicoli Yoon! Jestem zauroczona tą powieścią. Niebanalnie przedstawioną historią, jej bohaterami, poczuciem humoru oraz przesłaniem, kryjącym się za pozornie jednowymiarową opowieścią. Książka zdecydowanie zasługuje na dobre opinie oraz rozgłos, które niezmiennie towarzyszą jej od chwili premiery. Nie spodziewałam się po tej powieści wiele. Liczyłam na zwyczajną młodzieżówkę, z wątkiem chorej nastolatki, zakochującej się w chłopcu mieszkającym w domu naprzeciw. Mimo wszystko lubię gdy się mylę, szczególnie w kwestii książek oraz ich niskiej, początkowej oceny. Powieść Nicoli Yoon niezwykle mnie zaskoczyła swoją urokliwością, głębią oraz intrygująco wyłożoną historią. Maddie ciekawie opisuje otaczającą ją rzeczywistość, która ogranicza się, niemal od urodzenia do kilku, szczelnie oddzielonych od reszty świata pokoi w jej domu. Jej dom jest dla niej więzieniem. Ona sama natomiast ogląda świat przez ciekawy pryzmat; niewiedzy na temat wielu jego aspektów. Wątki w historii zawarte, znalazły dość interesujące rozwiązanie. Jednak jeszcze nie znając ich zakończenia, rozwinięcie, szczególnie jednego z nich wydało mi się zbyt przerysowane oraz niedorzeczne. Jednak po zapoznaniu się z ostatnimi rozdziałami wszelkie te obiekcje zniknęły, a elementy układanki odnalazły właściwe dla siebie miejsca oraz stworzyły jedną, niezwykłą całość. Mimo wszystko, bardzo podobało mi się zakończenie powieści oraz podjęte przez główną bohaterkę decyzje. Sposób w jaki konfrontowała się ze światem, tajemnicą rodzinną oraz przeszłością. Postacie wykreowane przez Nicolę Yoon były zróżnicowane, wyraziste oraz dobrze skonstruowane. Mimo kilku drobnych schematów, które można zauważyć m.in. w postaci głównego, męskiego bohatera książka, sama powieść zaskakuje oraz oczarowuje niekonwencjonalnymi rozwiązaniami wątków oraz podejściem do tematu. Pani Yoon bowiem podeszła do tematu z trochę innej, nowszej strony. Olly, choć będący poniekąd postacią szablonową, ze względu na wpasowanie go w dość utarte standardy tajemniczego, przystojnego sąsiada, który zawraca w głowie głównej bohaterce, był postacią, którą bardzo polubiłam. Sama Maddie była, wręcz zaprzeczeniem stereotypowości - wyglądem, charakterem oraz podejściem do życia. Obydwie te postacie były poniekąd zbudowane na zasadzie kontrastu. Główna bohaterka żyje w sterylnym, białym oraz bezpiecznym świecie, podczas gdy Olly to przepełniony kolorami (w tym czernią) młodzieniec. Obojga łączą jednak dwie rzeczy - trudne doświadczenia oraz uczucie, które rozkwita między nimi niczym niebezpieczny, lecz delikatny kwiat. Powieść, jak już wspomniałam wcześniej, została napisana dość prostym językiem. Jej lektura również przez to była bardzo szybka. Książkę przeczytałam bowiem w zaledwie kilka godzin, w trakcie tego czasu robiąc sobie kilka drobnych przerw. Powodem tego były również dodatki w postaci, przybierających różne formy rysunków oraz rozdziały, które były stosunkowo krótkie. W tym akapicie, pragnę również nadmienić, że książka jest pięknie wydana. Zarówno okładka, jak i znajdujące się w niej wstawki są wręcz estetycznie zachwycające. Sam pomysł historii jest wyjątkowy, a opisy nastoletniej Maddie, poznającej świat od podszewki, niczym małe, niewinne dziecko były bardzo wiarygodne. Czytelnik obserwował jak chora na SCID dziewczyna stawia pierwsze kroki w świecie, który dotychczas był dla niej dostępny jednie za szczelnie zamkniętymi oknami. Dziewczyna swoje dotychczasowe pojęcie o świecie zewnętrznym czerpała z książek oraz filmów. Jak to jest wiedzieć, czym jest deszcz, lecz nie móc poznać uczucia, kiedy powoli zaczyna opadać na coraz większe partie twojego ciała? Jak to jest wiedzieć jak ma wyglądać idealny pocałunek, lecz nigdy go nie zakosztować? Tym pytaniom Maddie stawiała czoła codziennie, aż w jej świecie nie pojawił się Olly... Relacja między głównymi bohaterami jest zwyczajnie urocza - inaczej tego ująć nie potrafię. Ich powolnie rozwijająca się, pierw na płaszczyźnie wirtualnej relacja była bardzo przyjemnie oraz odpowiednio wykreowana. Nie jest to historia przesłodzona, jak w jednej z powieści Rainbow Rowell. Jest idealnie wyważona, a relacja Olly-Maddie, nie jest wcale jedynym oraz najważniejszym wątkiem książki. Mamy tu również do czynienia z wątkiem rodziny. Zarówno tej unurzanej w tajemnicach w domu Maddie, jak i terroryzowanej przez aspekt alkoholizmu oraz przemocy, której dopuszczał się ojciec Olly'iego. Postacie przez to stają się wielowymiarowe i nie poznajemy ich jedynie na płaszczyźnie tej relacji. Dzieło Nicoli Yoon było naprawdę ciekawym oraz przyjemnym w swej treści dziełem, które jak sądzę mogę polecić każdemu, potrzebującemu nieco lżejszej lektury, w słoneczne, wakacyjne dni. Jednak nie jest to powieść banalna. Niesie wiele ważnych myśli, mówiących o sile marzeń, miłości oraz nadziei, której czasem brakuje. Opowiada również o relacjach rodzinnych, ich sile oraz oddziaływaniu na poszczególnych członków oraz o tym, że niekiedy osoba nam najbliższa, jest tą która najbardziej nas krzywdzi. Mówi także o tym, że niekiedy warto zaryzykować. Polecam Wam, więc zaryzykować oraz sięgnąć po wspólny projekt małżeństwa Yoon! Zdecydowanie warto! Uśmiech gwarantowany... ponad wszystko!
Link do opinii
Madeline od dziecka cierpi na bardzo rzadką chorobę, SCID. Krótko mówiąc, to alergia na cały świat. Siedemnaście lat spędziła zamknięta w domu. Kiedy do sąsiedniego budynku wprowadza się nowa rodzina, dziewczyna zwraca uwagę na Olly'ego. Delikatna przyjaźń, która rozkwitła między tą dwójką, jest niezwykle ważna dla Madeline, ale stanowi również dla niej śmiertelne zagrożenie. Osiemnastoletnia dziewczyna, która nigdy nie zetknęła się z zewnętrznym światem jest niedoświadczona i łagodna. Nigdy nie zaznała bezwzględności i okrucieństwa innych ludzi, dlatego początkowo wydaję się dziecinna, lecz z biegiem akcji zbiera doświadczenia i po jej zachowaniu widać, że zaczyna dorastać i nie jest już tak uległa jak na początku. W książce występuję kilku bohaterów. Maddy, jej mam i opiekunka oraz Olly. Co prawda poznajemy rodzinę chłopaka, ale tylko z obserwacji Madeline oraz relacji Olly'ego. Jego życie również nie jest usłane różami i stanowi odrębny wątek wymagający zastanowienia. Bohaterka choruje na rzadką chorobę, sama nie mam wiedzy na jej temat, lecz nie zgłębiałam tego tematu, by nie doszukiwać się różnic. Uważam to za bardzo dobre rozwiązanie, tym bardziej, że książka potoczyła się w dość nieoczekiwanym kierunku. Jest to książka młodzieżowa, lecz napisana w bardzo dobrym stylu. Czyta się zadziwiająco lekko i niestety szybko. Jest to lektura na kilka godzin, ale za to cudownych. Należy zwrócić uwagę na ilustrację, które są częstym gościem w tej książce. Autorem rysunków jest mąż autorki, również pisarz, a do tego grafolog. Są komiczne i proste, jednak wyrażają więcej niż słowa. Książka oryginalna i zaskakująca. ,,Ponad wszystko" to świetna lektura dla młodego człowieka. Jej sens się zmienia z biegiem akcji, a liczne nawiązania do innych utworów dodatkowo akcentują finalne meritum utworu. Podoba mi się styl autorki i z pewnością sięgnę po jej kolejną książkę. 4+/6
Link do opinii
Avatar użytkownika - gimm1
gimm1
Przeczytane:2018-01-04, Ocena: 4, Przeczytałam, 52 książki 2018,

Pozycja młodzieżowa. Główna bohaterka Maddy ze względu na chorobę prawie nie zna normalnego życia. Kiedy poznaje przystojnego sąsiada zakochuje się w nim i przeżywa różne rozterki. Jej życie nabiera innego wymiaru, który ma swoje dobre i złe strony. Warto przeczytać książkę aby dowiedzieć jakie perypetie spotykają dziewczynę.

Avatar użytkownika - asiab
asiab
Przeczytane:2017-12-09, Ocena: 6, Przeczytałam, 26 książek 2017,

Super książka

Rozpaczliwa miłość matki,  która pragnie za wszelką cenę zachować córkę tylko dla siebie. Przez 18 lat udaje jej się to. Wieloletnie kłamstwo wychodzi na jaw. O potężnej mocy miłości. 

Avatar użytkownika - weronikka1
weronikka1
Przeczytane:2017-11-20, Ocena: 4, Przeczytałam, Mam, 52 książki 2017,

Każdemu człowiekowi życie układa się inaczej. Każdy kieruje nim według własnych ambicji, według własnych marzeń, jak również według własnych możliwości. Lecz jak nim kierować, gdy wszystko ogranicza się tylko do własnego domu? Jak żyć nie mogąc wyjść z niego? Jak żyć nie otaczając się rówieśnikami? Jeszcze wiele pytań mi się w głowie rodzi, lecz najpierw opowiem Wam pewną historię, którą spotkałam właśnie w książce "Ponad wszystko".
Madeline od kiedy sięga pamięcią, choroba jest jej częścią. Ta choroba uniemożliwia jej wyjście z domu, jak również spotykanie się z ludźmi. Jedynymi osobami, z którymi ma kontakt jest jej mama i pielęgniarka oraz od czasu do czasu jej nauczyciel. Z resztą świata porozumiewa się poprzez internet. Dziewczyna kocha czytać książki. Wydaje się, że jest pogodzona ze swoim losem. Lecz wszystko się zmienia, gdy do domu obok wprowadza się nowa rodzina. Wśród jej nowych sąsiadów jest uroczy chłopak, który wpada jej w oko. Z czasem narasta w niej uczucie do niego i chęć bliższego poznania. Jej spokojne dotychczas życie zaczyna wariować. Wszystko wywraca się do góry nogami. Czy pojawienie się Olly'ego odmieni coś w życiu Madeline? Zdecydowanie tak. Lecz czy wyjdzie to na dobre? Czy jest szansa na lepszą przyszłość na dziewczyny?
Gdy czytelnik zaczyna swą przygodę z tą książką, zatrzymuje się na chwilę i zastanawia się, jakby to było...Tak, ja tak właśnie miałam. Zamyśliłam się nad tym, jakbym funkcjonowała gdybym nie mogła wychodzić poza własne cztery kąty. Jaki wtedy byłby mój świat. Madeline od dzieciństwa była chora i zamknięta we własnym domu, nie pamiętała innego życia. Może dlatego znosiła je tak dobrze. To pogodna i radosna dziewczyna, którą obdarzyłam sympatią od pierwszych stron. Mą ogromną sympatię również wzbudził Olly, pielęgniarka oraz mama dziewczyny. Czy jednak wszyscy na nią zasłużyli?

Autorka pokazała jak działa kłamstwo i jakie są jego konsekwencje. Lecz tu nie będę myśli rozwijać, gdyż mogę za dużo zdradzić i czytanie nie będzie już takie jak być powinno, czyli z emocjami i wrażeniami.
Niestety bardzo szybko domyśliłam się "tego czegoś", co zapewne jest szokiem dla osób, które nie wpadły na tę myśl. Jednak nie popsuło mi to przyjemności i  niektórych wrażeń podczas czytania. Książkę pochłania się naprawdę szybko. Miałam wrażenie, że ledwo ją otworzyłam, a już widzę napis: koniec. Pomimo tego, że całkiem niedawno miałam w ręku powieść, gdzie również młoda dziewczyna zmagała się z chorobą, tu znalazłam zupełnie coś innego. Choroba jest zupełnie inna, ja bynajmniej pierwszy raz spotkałam się z takim przypadkiem. Moim zdaniem Nicola Yoon napisała coś naprawdę oryginalnego. Czy spotkaliście się z czymś podobnym? Ja nie. Dlatego dla mnie to coś nowego, co sprawiło, że się zainteresowałam.
Mówią, że miłość jest ślepa. Mówią, że miłość wszystko zmienia. Tu miłość całkowicie oślepiła naszą bohaterkę. Przestała zwracać uwagę na swoją chorobę do tego stopnia, że była skłonna nawet zaryzykować i wyjść na zewnątrz. Czy w końcu na tą odwagę się zdecydowała? A co takiego zmieniła ta miłość? W jej życiu wszystko. Czym jest to wszystko? Sięgnijcie po książkę, a się dowiecie.
Podsumowując książkę muszę szczerze przyznać, że nie wywarła na mnie ogromnego wrażenia, nie jest według mnie bardzo dobrą książką. Jaka zatem jest? Jest po prostu dobra, taka którą się szybko czyta. Nie mogę napisać, że równie szybko o niej zapomnę, bo z pewnością będę ją pamiętać. Będę pamiętać, że dzięki tej książce doceniam jeszcze więcej rzeczy w swoim życiu.

 

biblioteczkamoni.blogspot.co.uk

Avatar użytkownika - zaczytanaKlaudia
zaczytanaKlaudia
Przeczytane:2017-10-17, Ocena: 5, Przeczytałam, Mam, 12 książek 2017,
Inne książki autora
Słońce też jest gwiazdą
Nicola Yoon0
Okładka ksiązki - Słońce też jest gwiazdą

Natasha pochodzi z Jamajki, ale od ósmego roku życia mieszka w Stanach. Jej rodzice przebywają w USA nielegalnie i zostają deportowani na Jamajkę...

Ponad wszystko
Nicola Yoon 0
Okładka ksiązki - Ponad wszystko

Rozpaczliwa miłość matki,  która prahnie za wszelką cenę zachować córkę tylko dla siebie. Wieloletnie kłamstwo, które w końcu...

Reklamy