Cytat

Rozluźniłam ciało i przestałam się wyrywać, ale nie zwolnił uścisku. Schylił się i podniósł pończochę, którą wcześniej był związany. Oplótł ją wokół moich rąk, a gdy skończył, ukląkł za mną i rozchylając mi pośladki, zaczął lizać drugą dziurkę.

– Nie chcę - wyszeptałam z twarzą na stole, usiłując się oswobodzić, choć oczywiście była to jedynie gra zachęcająca go do tego, by wziął mnie analnie.

– Zaufaj mi, Malutka – rzucił, nie przerywając.

Więcej cytatów od tego autora

Więcej cytatów z tej książki

Książka
Ten dzień
Blanka Lipińska
Reklamy