Miasteczko małe, to i wybór niewielki miałam. Pił już przed ślubem, ale powiedz mi, kto nie pił? Po robocie nieraz albo jak imieniny były, urodziny, jakaś okazja, to zawsze. Bez okazji też. Normalnie. Jak wypił za dużo, to robił się agresywny.
Miasteczko małe, to i wybór niewielki miałam. Pił już przed ślubem, ale powiedz mi, kto nie pił? Po robocie nieraz albo jak imieniny były, urodziny, jakaś okazja, to zawsze. Bez okazji też. Normalnie. Jak wypił za dużo, to robił się agresywny.
Książka: Poza nawiasem
Tagi: Miasteczko