Cytat

Z jadalni, przez dwoje zamkniętych drzwi, dobiegały teraz nikłe dźwięki: brzęk sztućców i naczyń. Miała dużo do zrobienia, ale z wszystkim tym musiała się wstrzymać, aż Ignacy ruszy do swoich zajęć i wreszcie wyjdzie z domu. Oczywiście dla dobra całego Krakowa (czy przynajmniej jego zalanej części).

Więcej cytatów od tego autora

REKLAMA

Więcej cytatów z tej książki

Reklamy