Jej życie bynajmniej nie układało się na płaszczyźnie jednostajnie wznoszącej. Ono też miało etapy. Do tej pory przynajmniej dwa, z których drugi różnił się od pierwszego tak diametralnie, że aż ciężko było sobie wyobrazić, iż był częścią życia tej samej osoby.
Jej życie bynajmniej nie układało się na płaszczyźnie jednostajnie wznoszącej. Ono też miało etapy. Do tej pory przynajmniej dwa, z których drugi różnił się od pierwszego tak diametralnie, że aż ciężko było sobie wyobrazić, iż był częścią życia tej samej osoby.
Książka: Splątanie