Patrzę na tego nowego. Ma krótkie czoło, łysy łeb i małe oczka. Płaski nos. Później Chory da mu ksywę Łyssy.
Prawnicy są potrzebni jak oczyszczalnia ścieków, która kieruje gówno w odpowiednią stronę. A każdy adwokat jest uzależniony od listonosza i zszywacza.
W Polsce nawet pogoda robi nas w chuja.
Znacie się na kobietach jak świstak na łowieniu ryb.
– No tak - zreflektował się Stokila. – Zapomniałem, że ty, mecenasie, rozrzucasz kasę jak rolnik gnojówkę po polu.
Patrzę na tego nowego. Ma krótkie czoło, łysy łeb i małe oczka. Płaski nos. Później Chory da mu ksywę Łyssy.
Książka: Ostatnie tango