Profesor nie dawał chwili oddechu, chyba w jego słowniku nie występował termin "odpoczywać". Jeśli sam tego nie robił, nie widział uzasadnienia, żeby robił to ktoś inny.
Profesor nie dawał chwili oddechu, chyba w jego słowniku nie występował termin "odpoczywać". Jeśli sam tego nie robił, nie widział uzasadnienia, żeby robił to ktoś inny.
Książka: NUMER DRUGI