Ci ludzie wchodzili w obcą skórę i ta skóra miała do nich pasować, jakby zawsze była ich własną. Musieli myśleć jak obywatele kraju, w którym mieli działać.
Ci ludzie wchodzili w obcą skórę i ta skóra miała do nich pasować, jakby zawsze była ich własną. Musieli myśleć jak obywatele kraju, w którym mieli działać.
Książka: Fabryka szpiegów
Tagi: ludzie