Kiedyś jedna z kursantek, która akurat podobała mu się najbardziej ze wszystkich dziewczyn w szkole, zapytała, jak pachniał niedzielny obiad. Pamiętał ten zapach, oczywiście, że pamiętał, ale nie potrafił go nazwać ani opisać.
Kiedyś jedna z kursantek, która akurat podobała mu się najbardziej ze wszystkich dziewczyn w szkole, zapytała, jak pachniał niedzielny obiad. Pamiętał ten zapach, oczywiście, że pamiętał, ale nie potrafił go nazwać ani opisać.
Książka: Fabryka szpiegów
Tagi: zapach, obiad, szkoła