- Moje kondolencje. Chłopa nie znałem, ale to zawsze szkoda.- Szkoda to jest, jak krowa w grządki wlezie - skwitowała Kaśka.
Mój klient zatrudnił mnie do zdobycia informacji, których potrzebuje jego klient, bo mojemu klientowi nie byłyby do niczego potrzebne, gdyby nie jego klient.
My, kobiety, jesteśmy przyzwyczajone do poświęceń.
Nie każde zlecenie jest miłe i sympatyczne, a klient nie zawsze jest duszą towarzystwa.
- Moje kondolencje. Chłopa nie znałem, ale to zawsze szkoda.- Szkoda to jest, jak krowa w grządki wlezie - skwitowała Kaśka.
Książka: Na psa urok, ości śledzia