Gruba kucharka rozejrzała się dookoła, jakby dobrze znane do tej pory wyposażenie kuchni: garnki, łyżki, durszlaki, stało się jej obce, a nawet wrogie. Pielęgniarz przeczesał przerzedzone włosy i pogładził się po brodzie.
Gruba kucharka rozejrzała się dookoła, jakby dobrze znane do tej pory wyposażenie kuchni: garnki, łyżki, durszlaki, stało się jej obce, a nawet wrogie. Pielęgniarz przeczesał przerzedzone włosy i pogładził się po brodzie.
Książka: Czwarte sikanie Bożenki Kowalskiej